Dodał, że negocjacje w sprawie zakupu TU Daewoo powinny się zakończyć prawdopodobnie do końca listopada. Grupa, która kupi majątkowe towarzystwo - w pierwszej kolejności - będzie musiała zainwestować ok. 100 mln zł, bo takie są zobowiązania TU Daewoo z poprzednich lat. "Zgodnie z ustawą o działalności ubezpieczeniowej każde towarzystwo ubezpieczeniowe musi posiadać odpowiednią wysokość środków własnych. Ich wielkość musi być proporcjonalna do zobowiązań, a zobowiązania są z kolei zależne od tego, jaka jest sprzedaż zakładu ubezpieczeniowego oraz jakie są zobowiązania z przeszłości. Dzisiaj te zobowiązania z przeszłości wynoszą około 100 mln zł" - wyjaśniał Monkiewicz. Dodał, że jeżeli sprzedaż ubezpieczeń prowadzona przez Daewoo TU będzie rosła, to i zobowiązania będą jeszcze większe. Jeżeli sprzedaż będzie spadać, to zobowiązania powoli będą malały, bo będą spłacane. Zdaniem Monkiewicza, 100 mln zł nie musi być opłacone jednorazowo a w etapach. W pierwszym etapie nie może to być jednak mniej niż 50 mln zł. "Ta kwota jest po to, żeby towarzystwo ubezpieczeniowe mogło dalej działać i żeby ministerstwo finansów nie musiało cofnąć mu koncesji" - powiedział Monkiewicz. "Druga część ze 100 mln zł, która prawdopodobnie będzie wynosić około 50 mln zł też musi być wniesiona w określonym czasie i to jest przedmiotem naszych rozmów z potencjalnymi inwestorami" - dodał. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród potencjalnych inwestorów jest grupa spółek PHZ Bumar, Polskie Huty Stali, Południowy Koncern Energetyczny i Węglokoks. Pozostali dwaj inwestorzy to prawdopodobnie giełdowa spółka Pekpol oraz francuski bank inwestycyjny Arjil. (PAP)