Obecnie NBP zastanawia się nad wykupieniem od banków własnych obligacji oprocentowanych na poziomie inflacji o wartości 5,2 mld zł. Według jego przedstawicieli może do tego dojść w przyszłym roku.

- Wykupienie obligacji własnych przez bank centralny wpłynie pozytywnie na wyniki banków. Szacuję, że dla sektora będzie to w sumie 200 mln zł brutto. Najwięcej kwotowo zyskają duże instytucje prowadzące działalność detaliczną - stwierdził Marcin Materna, analityk DM BIG-BG. Uważa on, że w porównaniu z prognozowanymi na 2003 rok wynikami finansowymi, operacja NBP nie przyniesie jednak znacznej poprawy zysku poszczególnych banków.

Podobnego zdania jest także Artur Szeski, analityk CDM Pekao. Według niego, poprawa wyników będzie mało widoczna, ponieważ obecnie na sektor oddziałuje w większym stopniu spowolnienie gospodarcze ograniczające wzrost dochodów oraz wpływające na pogorszenie jakości portfeli kredytowych. Wpływa to na obniżenie zysków.

Przypomnijmy, że od marca br. NBP podwyższył do stawek rynkowych z poziomu inflacji oprocentowanie obligacji o wartości 7,8 mld zł. Szacuje się, że uzyskiwana przez banki marża wzrosła wówczas o 0,1-0,2 pkt. proc. W sumie cały sektor mógł zarobić na wyższym oprocentowaniu obligacji łącznie 300-400 mln zł.

Poza wykupieniem obligacji bank centralny zapowiada także obniżenie rezerwy obowiązkowej, którą banki proporcjonalnie do zebranych depozytów muszą odprowadzać na nieoprocentowany rachunek w NBP. Obecnie wynosi ona 4,5%. W krajach Unii Europejskiej współczynnik ten jest znacznie niższy, bo oscyluje wokół 2%. Dodatkowo środki te są oprocentowane.