Francuska policja przesłuchała grupę turystów szwedzkich, którzy odmówili zapłacenia w jednej z restauracji na Lazurowym Wybrzeżu rachunku, opiewającego na - bagatelka - 58 tys. euro. Ośmioro Szwedów obchodziło urodziny jednego z nich. Z ich zeznań wynika, że podawano im wino w karafkach i faktycznie nie mieli pojęcia, co właściwie piją. Obsługa twierdzi natomiast, że turyści starannie wybierali ze specjalnej karty najlepsze roczniki prestiżowych win bordoskich i szampanów. Wypili m.in. pięć butelek Chateau Petrus z 1993 r. (za 19,5 tys. euro). Goście początkowo nie kwestionowali rachunku. Zaprotestowali dopiero wówczas, gdy terminal bankowy zablokował ich karty kredytowe.