Pytania do ekspertów skierował Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. - Potwierdzam, że zwróciliśmy się do dwóch niezależnych firm. Wkrótce otrzymamy ich ekspertyzy. Jeżeli się okaże, że przepisy rozporządzenia w sprawie opłat na rzecz KPWiG podlegają ordynacji podatkowej, zastanowimy się, jakie kroki możemy podjąć w następnej kolejności - powiedział Ludwik Sobolewski, wiceprezes Krajowego Depozytu.
Jak informowaliśmy, zgodnie z nowym, obowiązującym już, rozporządzeniem, giełda, Centralna Tabela Ofert i Depozyt mają w każdym roku, od stycznia do września, wnosić zaliczki na poczet opłat należnych Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Następnie KPWiG może zażyczyć sobie dopłaty, jeśli zaliczki nie wystarczą, wraz z innymi dochodami, na pokrycie jej rocznego budżetu. Ten mechanizm został zastosowany po raz pierwszy już w tym roku, choć do września włącznie giełda i KDPW nie wnosiły zaliczek, tylko stawki przewidziane w starym rozporządzeniu. I okazało się, że obie instytucje muszą dopłacić duże kwoty - w sumie ponad 7 mln zł. Giełda i KDPW, jak wynika z naszych informacji, zapłaciły I ratę. Instytucje kierowały się najprawdopodobniej oceną, że są to zobowiązania o charakterze podatkowym. A nie można podatku nie uregulować - można natomiast domagać się zwrotu, jeśli został pobrany nienależnie lub w zbyt dużej wysokości.
Zupełnie inna interpretacja
Opłaty - zgodnie z ustawą - nie powinny w sumie przekroczyć 0,015% wartości transakcji. Rzecz w tym, jak się rozumie "wartość transakcji". Przedstawiciele GPW i KDPW uważają, że chodzi o transakcję giełdową, której wartość wyznacza liczba akcji pomnożona przez ich cenę. Giełda zapowiedziała głębszą analizę problemu. - Nie mamy jeszcze stanowiska w tej sprawie - usłyszeliśmy od jej przedstawicieli. Prezes Wiesław Rozłucki podczas ostatniego spotkania z dziennikarzami nie chciał z nami rozmawiać na ten temat. Komisja twierdzi, że chodzi o wartość transakcji kupna i sprzedaży (takim pojęciem posługiwało się stare rozporządzenie). Jej przedstawiciele zwracają uwagę, że ani giełda, ani KDPW nie są tak naprawdę stronami żadnych transakcji. Giełda jest zaś pośrednikiem zarówno dla domu maklerskiego kupującego akcje, jak i domu sprzedającego walory. I od obu pobiera prowizję. Depozyt świadczy dla obu usługi rozliczeniowe, za które również pobiera opłatę. KPWiG "wkracza" więc w tych miejscach, w których prowizje inkasują instytucje zobowiązane do jej utrzymania.
Uniknąć