Jeszcze kilka miesięcy wcześniej wolumen obrotów wynosił w przypadku Szeptela od kilkuset do kilku tysięcy akcji na sesję, a handel koncentrował się w pakietówkach. Przecena papierów, z około 30 zł do niewiele ponad 1 zł, zdecydowanie poprawiła płynność. W ostatnim czasie coraz częściej wolumen sięga kilkuset tysięcy. Rekord padł wczoraj - 1 076 tys. akcji. Od początku października właściciela zmieniło około 35% kapitału spółki.

Ta bardzo duża wymiana nie spowodowała spadku kursu. Wczoraj sięgnął on 1,53 zł. Odrobił więc straty poniesione od początku października.

Jak informowaliśmy, prezes firmy, Cezary Przybysławski, ocenia, że ktoś akumuluje papiery spółki. Podobnego zdania są analitycy. - Akcje skupowane są od początku października. Nie są to raczej ruchy spekulacyjne, bo te odbywają się przy małych obrotach. Wśród sprzedających może być Pekao lub inni inwestorzy instytucjonalni. Dla zachowania się kursu w przyszłości mniejsze znaczenie ma jednak to, kto sprzedaje walory, a większe - kto je kupuje i po co. Być może dowiemy się tego w najbliższych dniach. Nie widzę fundamentalnych przyczyn tej akumulacji. Być może chodzi o włączenie spółki do Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej, ale, moim zdaniem, z obecną siecią telekomunikacyjną firma dla KGT nie jest atrakcyjna - twierdzi Radosław Solan, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.