Restauracje i puby w Jekaterynburgu, na Uralu, usuwają ze swojego menu duńskie piwa. - Czynimy to na znak protestu przeciwko zorganizowaniu w Kopenhadze tak zwanego Światowego Kongresu Czeczeńskiego. Zbiegł się on w czasie z barbarzyńskim aktem terrorystycznym, dokonanym przez czeczeńskich rebeliantów w Moskwie - powiedziała rosyjskiej agencji szefowa jednej z jekaterynburskich restauracji Jelena Położencewa. - Mamy jeszcze na składzie kilka butelek duńskiego piwa. Nowej partii z Danii postanowiliśmy nie zamawiać - dodała.