Mimo gwałtownej deprecjacji indeksu WIG20 i kontraktów terminowych w środę, byki nie zdołały w czwartek odrobić nawet części strat, gdyż podaż nadal pozostawała w przewadze i doprowadziła do utraty kolejnych punktów na zamknięciu. W rezultacie kontrakt terminowy znalazł się w okolicy poziomu wsparcia, jakie wyznacza linia szyi podwójnego dna, przebiegającej na poziomie 1139 pkt. Z uwagi na wymowę tego wsparcia, na dzisiejszej sesji powinniśmy mieć do czynienia z próbą jego obrony, co zwiastuje częściowo także poziom bazy, gdyż na wczorajszym końcowym fixingu zwiększyła się ona do +4 pkt., podczas gdy przed fixingiem kontrakt był jeszcze notowany na poziomie indeksu.

Dodatkowo ważność bariery popytowej na poziomie 1140 pkt. potwierdzają oscylatory. Wskaźnik RSI 14 znajduje się w pobliżu swojej wzrostowej linii trendu, a Ultimate Oscillator sygnalizuje wyprzedanie rynku. Przed wygenerowaniem decydujących sygnałów stoi także wskaźnik impetu, który w wyniku ostatniej przeceny powrócił na swoją linię równowagi i przed wygenerowaniem sygnału sprzedaży powstrzymać go może tylko obrona wspomnianego wsparcia. Niestety, obrona tej bariery popytowej wcale nie jest taka pewna, o czym przekonuje nas MACD, który znalazł się wczoraj poniżej swojej średniej.

Dlatego też dzisiejsza sesja powinna przynieść odpowiedź na pytanie, jaką pozycję należy zająć. Jeżeli niedźwiedzie potwierdzą swoją przewagę i dojdzie do złamania poziomu 1140 pkt., wówczas wskazana będzie pozycja krótka, która powinna przynieść całkiem niemałe zyski. Złamanie tego wsparcia otwiera bowiem niedźwiedziom drogę do poziomu 1090-1100 pkt. Jeżeli natomiast byki okażą się wystarczająco silne, by nie przegrać tej bitwy, wówczas ich wysiłek powinien zostać nagrodzony kontynuacją wzrostów w średnim terminie.