Zapisy na akcje, które będą kierowane do wybranych podmiotów, potrwają do 14 do 15 listopada. Spółka chce pozyskać środki na refinansowanie zakupu wierzytelności Pekao wobec browaru Brok, z którym chce się połączyć. Ta strategia zyskała uznanie inwestorów. W trakcie book buildingu (budowania księgi popytu) złożyli deklaracje objęcia aż o 60% akcji więcej niż Strzelec zamierza wyemitować. Z tego powodu zarząd firm mógł ustalić znacznie wyższą cenę emisyjną od wyceny rynkowej.
- Niewykluczone że Strzelec znalazł dużego inwestora, np. jakiś fundusz venture capital, który chce objąć całą emisję. Dodatkowo deklaracje objęcia akcji złożone przez fundusze emerytalne i inwestycyjne przyczyniły się do wzrostu popytu. Uważam, że poziom ceny emisyjnej, choć znacznie wyższy od aktualnego kursu, jest uzasadniony - powiedziała Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao. Jej zdaniem, Strzelec po przejęciu majątku produkcyjnego Broka oraz należących do niego marek, skokowo zwiększy udział w rynku piwa z obecnych 1,2 do 3,8%. Według analityka CDM Pekao, to właśnie pozycja rynkowa jest najważniejsza przy wycenie browaru. - Wartość 1% udziału w rynku należącego do Strzelca szacuję na blisko 30 mln zł. Po przejęciu Broka, w przeliczeniu na jedną akcję, da to 2,9 zł - wyliczyła B. Sikorska. Dodaje, że przy zastosowaniu metody zdyskontowanych przepływów pieniężnych wartość walorów Strzelca można oszacować na 2,5 zł.
Strzelec kupił już za 43 mln zł od Pekao wierzytelności wobec Broka o wartości 95 mln zł. Zaciągnął kredyt. Pozyskane z emisji środki pozwolą mu zmniejszyć zobowiązania. Kapitał zakładowy Strzelca wynosi obecnie 20 mln zł i dzieli się na 20 mln akcji. Prezes spółki Adam Brodowski wraz z rodziną kontroluje prawie 50% głosów na walnym.