Początkowa radość na rynku wywołana decyzją Iraku, ustąpiła miejsca obawom, że kraj nie dotrzyma obietnic zawartych w rezolucji, czyli pełnego rozbrojenia i nie da inspektorom nieograniczonego dostępu do miejsc, gdzie, jak się podejrzewa, może być wytwarzana broń masowego rażenia.
"Inwestorzy nie są do końca przekonani co do intencji Iraku biorąc pod uwagę to co działo się 10 czy 12 lat temu" - powiedział Jack Francis z UBSD Warburg.
Indeks Dow Jones wzrósł o 0,15 procent do 8.398,49 punktu, a Nasdaq Composite zyskał 0,87 procent i wyniósł 1.361,34 punktu.
Akcje Citigroup straciły na wartości 3,8 procent. Dziennik Wall Street Journal napisał w środę, że z informacji zawartych w poczcie elektronicznej z 1999 roku wynika, iż szef Citi, Sanford Weill naciskał na analityka Jacka Grubmana by przyznawała akcjom AT&T korzystne rekomendacje.
Citigroup określiła te informacje jako "czystą fantazję".