Największy bank we Włoszech - IntesaBci - ograniczył stratę do 58 mln euro, z 323 mln euro przed rokiem. Analitycy spodziewali się, że będzie ona dwa razy większa. Wpływy z oprocentowania netto pozostały na prawie niezmienionym poziomie 1,44 mld euro, natomiast dochody z prowizji spadły o 13%, do 793 mln euro. Bank zredukował koszty o 7%, do 1,57 mld euro.
Dyrektor generalny Corrado Passera zapowiedział sprzedaż części aktywów, zwłaszcza nieruchomości, aby powiększyć wpływy i zmniejszyć do 2005 r. koszty o 3 mld euro. Intesa zwalnia 6 - 8 tys. pracowników oraz wycofuje się z Ameryki Łacińskiej. W marcu uzgodniono już sprzedaż brazylijskiego Banco Sudameris tamtejszemu Banco Itau, ale sfinalizowanie transakcji uniemożliwił spór, dotyczący ceny.
Uzyskane z niej środki miały pokryć koszty wycofania się z Argentyny i Peru. Obecnie na ten cel postanowiono przeznaczyć wpływy ze sprzedaży 25-proc. udziału we włoskim Banca Carime za 220 mln euro oraz nieruchomości wartych 392 mln euro.
Wczoraj agencja Standard & Poor`s obniżyła długoterminowy rating IntesaBci z A do A-, a krótkoterminowy z A-1 do A-2. Decyzję tę uzasadniono złą jakością aktywów, małą kapitalizacją oraz brakiem odporności na słabą koniunkturę. Akcje banku staniały w tym roku o 41%.
W przeciwieństwie do wyników IntesaBci, rezultaty Sanpaolo IMI - drugiego co do wielkości we Włoszech - były gorsze od prognoz. Stracił on w trzecim kwartale 26 mln euro, wobec zysku netto, który rok wcześniej wyniósł 340 mln euro. Eksperci przewidywali, że bank zarobi netto 141 mln euro.