Analitycy oczekują, że po spadku w październiku inflacja do końca roku będzie wzrastać, ze względu na wyższe ceny żywności, paliw i trudne do oszacowania podwyżki czynszów, ale ekonomiści przewidują, że nadal utrzyma się na niskim poziomie. We wrześniu inflacja wzrosła do 1,3 proc. z 1,2 proc. w sierpniu. Ekonomiści początkowo przewidywali spadek inflacji w październiku do 0,9 proc., ale po wzroście cen żywności w I połowie miesiąca prognozy wzrosły do 1-1,2 proc. Rynek zignorował czwartkową wypowiedź ministra finansów Grzegorza Kołodki, który stwierdził, że złoty jest za silny i powinien zacząć się osłabiać. (PAP)