Zdaniem specjalistów, mimo pojawiających się coraz częściej pozytywnych symptomów z otoczenia makroekonomicznego warszawskiej giełdy, nie należy liczyć na spektakularne wzrosty cen akcji. Szczególnie dotyczy to walorów największych firm technologicznych i przetwórczych z indeksu WIG 20. - Obecna wycena rynkowa papierów TP SA czy też KGHM w pełni odzwierciedla rzeczywistą wartość fundamentalną tych spółek. Dlatego też w najbliższej perspektywie spodziewam się neutralnego zachowania kursów. Z podobną sytuacją będziemy mieć również do czynienia w przypadku pozostałych blue chipów - podkreśla Tomasz Binkiewicz, analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. Jego zdaniem, warto natomiast zwrócić uwagę na podmioty o zdecydowanie mniejszej kapitalizacji (Inter Groclin Auto, Efekt, Mostostal Płock), których perspektywy rozwoju wydają się dosyć obiecujące.
Banki poprawią wyniki
Według Marcina Materny, doradcy inwestycyjnego Domu Maklerskiego BIG-BG, trudno jest także wskazać jednoznacznego faworyta w gronie spółek sektora bankowego. - Moim zdaniem ewentualny spadek cen można byłoby ewentualnie wykorzystać do zwiększenia w portfelu akcji Banku Przemysłowo-Handlowego PBK - oczywiście gdyby w tym przypadku zniżka kursu sięgnęła 230 zł - uważa M. Materna. Z całą jednak pewnością kolejne kwartały powinny przynieść poprawę wyników finansowych nie tylko banków, ale również pozostałych giełdowych firm. Doradca inwestycyjny DM BIG-BG oczekuje, że pierwsze oznaki tego zjawiska będą już widoczne w czwartym kwartale 2002 roku. Zdecydowanie bardziej ostrożny jest Tomasz Binkiewicz, który prognozuje, że na trwały wzrost gospodarczy będziemy jeszcze musieli poczekać do połowy przyszłego roku. Zdaniem specjalistów, nie można jednak zapominać o zjawisku dyskontowania przez giełdę przyszłych zmian rynkowych na kilka miesięcy przed ich pojawieniem się w gospodarce
Lepiej pod koniec roku
Eksperci nie wykluczają jednak, że z końcem roku możemy być świadkami pewnego ożywienia na warszawskiej giełdzie. Chodzi o tzw. efekt stycznia, który tradycyjnie już w korzystny sposób wpływa na wycenę papierów na przełomie grudnia i stycznia. W tym jednak przypadku istotne znaczenie będzie miała globalna koniunktura na świecie. W rezultacie od nastrojów panujących na zagranicznych rynkach może zależeć kierunek, w jakim podąży rodzimy parkiet.