Reklama

Zawsze "kupuj" PGF

Na pięć rekomendacji wydanych w tym roku przez Dom Maklerski BZ WBK dla akcji PGF pięć brzmiało "kupuj". Spółka dostaje najlepsze oceny ze wszystkich monitorowanych przez to biuro, mimo że kurs jej walorów na giełdzie spadł od początku roku do 15 listopada o 28%. Podstawę portfela zbudowanego w oparciu o zalecenia biura stanowią akcje farmaceutyczne i budowlane.

Publikacja: 19.11.2002 10:51

Dotarliśmy do 64 rekomendacji wydanych w tym roku przez DM BZ WBK. Prawie połowa z nich zachęcała w mniej lub bardziej zdecydowany sposób do nabywania akcji. Co dziewiąta była negatywna. W porównaniu z 2001 rokiem dość znacznie spadła liczba zaleceń pozytywnych, na korzyść neutralnych. Odsetek ocen negatywnych ("sprzedaj", "poniżej rynku" itp.) wzrósł nieznacznie.

Na stronie internetowej DM BZ WBK można znaleźć tylko kilkanaście ostatnich rekomendacji. W tej chwili wyświetlane są wszystkie zalecenia od początku września. Raporty dotyczące poszczególnych spółek nie zawierają niestety poprzednich ocen, co utrudnia wyrobienie sobie zdania o ich jakości.

Niedościgniona pozycja PGF

Żeby mieć pełny obraz rekomendacji DM BZ WBK dla PGF, trzeba cofnąć się do września zeszłego roku. To wtedy światło dzienne ujrzał raport bardziej przypominający folder reklamowy niż analizę spółki. "Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF) działa na jednym z najatrakcyjniejszych rynków farmaceutycznych Europy, którego wzrost prognozowany jest na blisko 9% rocznie" - czytamy na wstępie. Z następnego zdania mogliśmy dowiedzieć się, że "z 21-proc. udziałem w polskim rynku, niedościgniona pozycja PGF sprawia, że spółka jako pierwsza stać się może obiektem zainteresowania potencjalnego inwestora branżowego". Wniosek płynący z bardzo pochlebnego raportu mógł być jeden: akcje, notowane wtedy na poziomie około 30 zł, należy kupić. I gdybyśmy oparli się na tej właśnie rekomendacji, mielibyśmy dużą szansę na zysk, bowiem notowania wzrastały jeszcze przez cztery kolejne miesiące, osiągając pod koniec stycznia 39 zł.

To był pierwszy i ostatni, na razie, celny raport o PGF. Od lutego tego roku, notowania spółki spadają. Niestety, rekomendacja wciąż brzmi "kupuj". Tyle tylko, że piszący o spółłce analityk wynajduje wciąż inne powody, dla których należy gromadzić jej akcje. Wobec bessy na światowych rynkach kapitałowych PGF nie jest już celem przejęcia, ale "nadrabia ubiegłoroczny spadek udziału rynkowego. W drugim kwartale (br. - przyp. T.J.) odnotowała 2-proc. wzrost sprzedaży".

Reklama
Reklama

W raporcie z lutego tego roku jedna akcja PGF wyceniona została na 44,5 zł. Rekomendacja z sierpnia tego roku nie zawiera już wyceny, ale kurs docelowy, wynoszący 40 zł. Na jego osiągnięcie walory PGF mają rok. W połowie listopada wycena giełdowa wynosiła 25,6 zł, najniżej od ponad czterech lat.

Zawieszona rekomendacja

Drugim przykładem rekomendacji, pokazującym, z jaką trudnością przychodzi analitykom DM BZ WBK zmiana zalecenia, jest Mostostal Zabrze. Notowania tej spółki spadają od lutego 1998 roku. Od lutego tego roku, kiedy w wyniku ożywienia na giełdzie kurs akcji osiągnął 7,15 zł, zniżka jest praktycznie bezustanna. Mimo to, oceniając spółkę, biuro nie wahało się, poczynając od połowy marca, przynajmniej trzykrotnie zalecić akumulowania jej papierów.

Brak reakcji

na czynniki rynkowe

Główna wada rekomendacji wydawanych przez DM BZ WBK staje się widoczna, jeśli uwzględnimy różnicę między wycenami spółek, które zawarte są w raportach, a cenami akcji na giełdzie. W 9 na 20 przypadków różnica między wycenami analityków i kursem giełdowym przekracza 20%. Dwa skrajne przykłady to PGF i KGHM. Pierwsza ze spółek notowana jest ponad 35% poniżej wyceny DM BZ WBK, druga ponad 39% powyżej wyceny biura. Można zatem pokusić się o dwa wnioski. Po pierwsze, notowania na giełdzie mają bardzo ograniczony wpływ na rekomendacje DM BZ WBK, po drugie, przyznanie się do pomyłki przychodzi analitykom z dużym trudem.Standardowo oceniane

Reklama
Reklama

duże spółki

Ocena dużych spółek dokonywana przez analityków DM BZ WBK nie odbiega od rynkowego standardu. W raportach o bankach trudno znaleźć ostrzeżenie przed czerwcowym załamaniem w tym sektorze. Ostatnie rekomendacje przed tym wydarzeniem, to pochodzące z końca maja, przestrzelone "akumuluj" dla BRE Banku i "trzymaj" dla Kredyt Banku.

Zalecenia wydawane dla tego pierwszego banku wydają się zaprzeczać opinii o braku reakcji na czynniki rynkowe. Wprawdzie wydane w połowie lipca "sprzedaj" na pewno było trochę spóźnione, ale silnie zniżkujący kurs wciąż jeszcze wynosił 96,2 zł. Dwa tygodnie po tej rekomendacji akcja BRE kosztowała tylko 70,6 zł. Opublikowane na początku września "trzymaj" (kurs 77 zł) idealnie pasuje do zachowania tych walorów w ostatnich tygodniach. Ich notowania oscylują wokół 80 zł.

Firmami z WIG20, które otrzymały w tym roku negatywne oceny, są Agora i KGHM. To w żaden sposób nie wyróżnia DM BZ WBK spośród innych biur.

Portfel na podstawie

rekomendacji

Reklama
Reklama

Na podstawie raportów DM BZ WBK "dokonaliśmy" od początku roku 40 transakcji, wpłacając na konto 42 tys. zł. Na 15 listopada posiadaliśmy w portfelu akcje i gotówkę o wartości 40,6 tys. zł. Nasza strata wynosi nieco ponad 3%.

Na wyniku naszych inwestycji piętno odcisnęły akcje Mostostalu Zabrze. Słuchając się zaleceń biura trzykrotnie "akumulowaliśmy" te papiery. Niestety, kiedy pod koniec sierpnia zawieszenie rekomendacji zinterpretowaliśmy jako zachętę do sprzedaży, za 1031 akcji otrzymaliśmy tylko 1200 zł. Na zakup wydaliśmy w marcu, maju i lipcu 3 tys. zł.

Najistotniejszą pozycją w portfelu stworzonym na podstawie rekomendacji są akcje PGF. Na ich kupno wydaliśmy od początku roku niemal 10 tys. zł. Obecna wartości posiadanego przez nas pakietu jest niemal o 1/4 niższa. Generalnie, cztery największe pozycje, których udział w portfelu przekracza 60%, to średnie spółki. W połowie listopada wszystkie notowane były poniżej ceny, po jakiej umieściliśmy je w portfelu.

Porównanie

z portfelem CDM Pekao

Reklama
Reklama

W poprzednim odcinku cyklu poświęconego rekomendacjom prezentowaliśmy portfel CDM Pekao. W ostatnich tygodniach powiększył się on o akcje Kęt, dodaliśmy także kolejną "porcję" papierów Strzelca. Po obniżeniu rekomendacji do "poniżej rynku" pozbyliśmy się ostatnich walorów ComputerLandu. Łącznie na zakup tych walorów wydaliśmy prawie 2 tys. zł, ze sprzedaży uzyskaliśmy 13% mniej.

Obydwa portfele uzyskały od początku roku podobny wynik. Z tym że inwestując od początku roku na podstawie zaleceń CDM Pekao wpłaciliśmy tylko 23 tys. zł. Strategia DM BZ WBK wymagała zaangażowania 42 tys. zł.

Portfele uwidaczniają różnice między oceną rynku obydwu biur. Wprawdzie i CDM Pekao, i DM BZ WBK starają się odnaleźć wartość dodaną w średnich spółkach, ale pierwsze z tych biur skłania się ku branży spożywczej (Sokołów, Strzelec, Żywiec, Mieszko, Wilbo), drugie stawia na farmaceutyki i budownictwo (PGF, Farmacol, Budimex, Echo, Mostostal Warszawa).

W obydwu portfelach znaczny udział ma Amica. Na podstawie zaleceń obydwu biur można wyrobić sobie opinię, że to najlepsza spółka na GPW. Od początku roku otrzymała łącznie 8 rekomendacji, wszystkie brzmiały "kupuj". Od początku roku kurs jej walorów wzrósł o 17%.

Artykuł omawiający rekomendacje CDM Pekao ukazał się w PARKIECIE nr 204 z 22 października 2002 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama