Reklama

Wsparcie dla rolnictwa po akcesji do UE nie obciąży budżetu

2.12.Warszawa(PAP)- Potrzeba wsparcia rolników po przystąpieniu do UE nie oznacza obciążenia dla budżetu państwa, bo potrzebne środki będą pochodziły z likwidowanych instrumentów - poinformował Czesław Siekierski, wiceminister rolnictwa.

Publikacja: 02.12.2002 16:10

"Mamy (obecnie) szereg instrumentów wsparcia kierowanych do sektora rolnego. Są to m.in. dopłaty do postępu biologicznego, do mleka, do paliwa. Większość tych instrumentów po wejściu do UE będzie zawieszona. Jest to pokaźna kwota i myśląc o wsparciu z budżetu mówimy o tej kwocie" - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej Siekierski.

"To może być co najmniej 2 mld zł, ok. 500 mln euro" - dodał.

Przedstawiciele ministerstwa rolnictwa na konferencji przedstawili szczegóły dotyczące polskiego stanowiska negocjacyjnego będącego odpowiedzią na duńską ofertę.

Duńska oferta zaprezentowana w ubiegłym tygodniu nie przewiduje podniesienia zaproponowanych wcześniej kandydatom 25-, 30- i 35-procentowych teoretycznie należnych dopłat dla rolników w pierwszych trzech latach członkostwa. Zakłada jednak dopełnienie ich do poziomu 40 proc. środkami z przysługujących nowym członkom funduszy rozwoju wsi.

Te z kolei muszą być w 20 proc. dofinansowywane ze środków własnych beneficjenta, ale zgodnie z duńską propozycją dostałaby rekompensatę budżetową na poprawę płynności budżetu państwa w pierwszym roku członkostwa (ok. 440 mln euro z 1 mld dla wszystkich 10 nowych członków).

Reklama
Reklama

Zdaniem Jarosława Kalinowskiego, ministra rolnictwa, UE nie powinna określać górnego pułapu, do którego rząd mógłby wspierać rolnictwo w ramach dopłat bezpośrednich.

"Nie powinno być żadnej górnej bariery postawionej przez UE określającej poziom dopłat bezpośrednich(...) Nie zgadzamy się na określenie górnego wsparcia, łącznego - środkami unijnymi i naszymi" - powiedział.

Kalinowski powiedział także, że Polska będzie domagała przesunięcia 25 proc. pieniędzy na dopłaty bezpośrednie ze środków na rozwój wsi, zamiast 20 proc. proponowanych przez stronę duńską.

"(...)Rada Ministrów zdecydowała, że ubiegamy się o przesunięcie 25 proc. środków. Równocześnie nie zgadzamy się z propozycją ograniczenia łącznego wsparcia w dopłatach bezpośrednich dla rolnictwa polskiego na poziomie 40 proc." - powiedział Kalinowski.

Rząd w stanowisku negocjacyjnym równocześnie stwierdza, że 10-letni okres przejściowy dochodzenia przez rolników z nowych krajów członkowskich do pełnego wymiaru dopłat - co proponuje Unia - jest nie do przyjęcia.

"Uważamy, że okres przejściowy nie powinien znacznie przekraczać 2006 roku" - powiedział Kalinowski.(PAP)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama