Na polskim rynku obligacji trwała wczoraj rozpoczęta w poniedziałek wyprzedaż papierów z całej krzywej rentowności. Sprzedawali zarówno inwestorzy krajowi jak i zagraniczni. Była to realizacja zysków po zeszłotygodniowych spadkach rentowności. Dodatkowo do podtrzymania takiego kierunku przyczyniły się wypowiedzi prezesów banków centralnych w Polsce i na Węgrzech. Szef NBH Zsigmond Jarai wyraźnie zaznaczył, że na Węgrzech aktualnie nie ma miejsca na redukcje stóp procentowych. Spowodowało to wyprzedaż węgierskich obligacji na całej krzywej, co z kolei miało negatywny wpływ na nastrój na rynku polskim. Prezes NBP Leszek Balcerowicz stwierdził natomiast, że ostatni spadek inflacji został spowodowany czynnikami przejściowymi, a RPP koncentruje się na czynnikach długoterminowych. Dodał również, że do najbliższego posiedzenia RPP nie pojawią się nowe przesłanki długoterminowe, sugerując tym samym, że w grudniu Rada pozostawi stopy procentowe bez zmian.
Nieco odmiennie od polskiego i węgierskiego porusza się czeski rynek obligacji. Tutaj rentowności podążają za rentownościami niemieckich Bundów, a oczekiwania na redukcje stóp procentowych bardzo mocno zależą od oczekiwań w sprawie posunięć Europejskiego Banku Centralnego.
* Tekst wyraża osobiste poglądy autora