Zaczęło się od "Życia". Pracownicy dziennika wstrzymali jego publikację, ponieważ właściciel, należący do 4Media Dom Wydawniczy Wolne Słowo, nie uregulował należności wobec nich. Poza tym dziennikarze, jak zapewniali, nie mogli normalnie pracować. Odłączono im telefony i serwisy informacyjne. Ostatecznie holding postanowił zawiesić tytuł - bezterminowo. Wczoraj przez kilka godzin ważyły się losy dzisiejszego wydania "Prawa i Gospodarki", drugiego dziennika należącego do DWWS. Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, że zespół "PiG" współtworzy również "Magazyn Finansowy", wydawany przez DWWS. Powód konfliktu z pracownikami jest identyczny jak w przypadku "Życia". Dziennikarze uzależnili przygotowanie gazety od spłaty zaległości płacowych przez pracodawcę. Podczas rozmów z szefami 4Media spór zażegnano. Porozumienie zakłada, jak wynika z naszych informacji, uregulowanie części należności do końca tygodnia. Jeśli to nie nastąpi, konflikt wybuchnie z większą siłą, a ukazanie się pisma będzie znowu zagrożone. Przedstawiciele redakcji na razie nie chcą się oficjalnie wypowiadać na ten temat. Z reprezentantami 4Media nie udało nam się skontaktować.
Kolejne niekorzystne informacje doprowadziły do ostrej przeceny akcji 4Media na giełdzie. Walory ustanawiają ostatnio kolejne historyczne minima. Nie bez znaczenia, oprócz problemów z "Życiem", a teraz z "PiG", był także wniosek Poligrafii o upadłość medialnej firmy. Wczoraj kurs 4Media wyniósł zaledwie 17 groszy. Wciąż bardzo duża jest płynność akcji. Podczas wczorajszej sesji właściciela zmieniło 5,88 mln papierów, czyli prawie 15% kapitału przedsiębiorstwa.
- Komentarz
Z grupą 4Media nie dzieje się dobrze. Od dawna. Konflikty z wierzycielami, tajemniczy inwestorzy, niejasna struktura holdingu, zmiany strategii, kłopoty finansowe. Jeśli natychmiast nie pojawi się inwestor z pieniędzmi, który zechce zasilić grupę, jej los może być nie do pozazdroszczenia. Wielu inwestorów może się poczuć nabitych w butelkę. Wielu już się tak poczuło - wczorajsze zachowanie kursu jasno to pokazuje. A to jest kapitał, którego nie da się odzyskać. To po prostu kapitał zaufania.