W 2001 r. nasz eksport do krajów byłego Związku Radzieckiego wyniósł 2,5 mld USD i stanowił zaledwie 7% łącznej sprzedaży krajowych produktów za granicą. Saldo w wymianie handlowej Polski z WNP było ujemne i wynosiło ponad 2,7 mld USD.
Pozycję naszych eksporterów udało się już wprawdzie częściowo odbudować w stosunku do najgorszego do tej pory roku 1999, ale ciągle jest ona znacznie słabsza niż przed wybuchem kryzysu rosyjskiego. Dla porównania, w 1997 r. eksport Polski do państw WNP wyniósł 4 mld USD, a saldo handlowe było dodatnie, na poziomie 460 mln USD.
- Obecna dynamika naszego eksportu jest niewystarczająca, aby Polska odzyskała pozycję, jaką miała pięć lat temu - ocenia Maciej Leśny, wiceminister gospodarki. Dlatego resort opracował specjalny program, który ma wspierać firmy sprzedające swoje towary na rynki wschodnie. Dziś ma się nim zająć Komitet Stały Rady Ministrów.
Będzie przyspieszenie
MG szacuje, że dzięki programowi nasza sprzedaż na rynki WNP będzie rosła do 2005 r. średnio o 20% rocznie. Urzędnicy obliczyli, że gdyby program nie został wprowadzony, to dynamika eksportu na Wschód wynosiłaby tylko 13,5% rocznie.