Od kilku sesji notowania grudniowej serii kontraktów na WIG20 nieznacznie zwyżkują, pozwalając na wyznaczenie na wykresie formacji flagi. To może być interpretowane także jako ruch powrotny do przełamanej ostatnio linii trendu wzrostowego. W takim wypadku po pokonaniu wsparcia na 1196 pkt. kontrakt powinien zniżkować do około 1140 pkt., czyli w pobliże wsparcia, tworzonego przez listopadowy dołek. Takiego scenariusza nie można jednak przesądzać do momentu wybicia się w dół z formacji. Jest to o tyle istotne, że notowania kontraktów znajdują się cały czas ponad wsparciem, wyznaczanym przez utworzony na przełomie października i listopada szczyt (1187 pkt.), co wciąż pozwala na utrzymanie typowej dla trendu wzrostowego struktury fal. Zniżkę z początku grudnia można więc cały czas traktować jako korektę średnioterminowych wzrostów. Wprawdzie ich linia została już przebita, ale skala tego przebicia jest jeszcze na tyle niewielka, że nie pozwala na zdecydowane twierdzenie, mówiące o zmianie trendu na spadkowy.

Krótkoterminowe wskaźniki techniczne będą na najbliższych sesjach sprzyjać kupującym. Część z nich wygenerowała ostatnio sygnały kupna (np. Stochastic), a pozostałe, m.in. MACD-histogram osiągnęły najniższe poziomy od 5 miesięcy, co świadczy o sporym wyprzedaniu rynku. Z drugiej strony, tygodniowy MACD-histogram, który właśnie rozpoczął spadki, będzie bardzo ograniczał możliwość wybicia się kontraktu powyżej ostatniego szczytu na 1250 pkt. Po ewentualnym wybiciu się ponad 1220 pkt. rozsądne będzie pokrywanie krótkich pozycji, jednak z otwieraniem długich wstrzymałbym się do momentu przedostania się ponad strefę oporu 1230-1250 pkt. (konsolidacja z przełomu listopad-grudzień).