Środowa sesja okazała się tragiczna w skutkach dla posiadaczy akcji i długich pozycji na kontraktach terminowych. Ogromna, szeroka, zagraniczna podaż, uderzyła w warszawski rynek, który okazał się jednym z najsłabszych na świecie.
Do najchętniej sprzedawanych akcji należały papiery z pierwszej dziesiątki, takie jak TP SA, Pekao, KGHM, Prokom czy BRE. WIG20 z ogromnym impetem łamał kolejne wsparcia. Obroty, tylko papierami z WIG20, przekroczyły pułap 260 mln zł i były najwyższe od niemal miesiąca. Determinacja inwestorów sprzedających akcje
i brak popytu przy zniżkach cen o ok.
3-5% świadczą
o tym, że oczekiwany "Rajd Świętego Mikołaja", który miał nastąpić na GPW jeszcze przed końcem roku, staje się coraz mniej prawdopodobny. Dość słaba kondycja techniczna zachodnich indeksów także nie pozwala