"Rok 2003 nie będzie przełomowy dla gospodarki i dla nas" - powiedział Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku, na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami.
Zdaniem ekonomistów BRE Banku po dwóch kolejnych latach spadku dynamiki inwestycji (o 9,8% w 2001 r. i 7,0% w 2002 r.), rok 2003 przyniesie wzrost tego wskaźnika do 4,7%. Dynamika spożycia indywidualnego pozostanie zaś praktycznie stabilna, wynosząc 2,7% wobec 2,8% w roku bieżącym.
"Popyt krajowy wrośnie więc przy stabilnej konsumpcji indywidualnej i wolno rosnącej dynamice inwestycji" - czytamy w komentarzu makroekonomicznym BRE Banku.
Dynamika eksportu praktycznie ma się nie zmienić (7,2%), ale dynamika importu wzrośnie do 6,6% z 0,9% w tym roku, co spowoduje wzrost deficytu obrotów bieżących w stosunku do PKB do 4,3% z 3,6% na koniec 2002 roku.
"Popyt zagraniczny w 2003 r. wzrośnie mniej niż można byłoby sądzić jeszcze kilka miesięcy temu. Prognozy wzrostu gospodarczego w świecie na ten przyszyły rok są regularnie obniżane" - czytamy też raporcie.