Zdaniem prezydenta, "to sensacja i nowa jakość". Parlament skończył pracę w środę. Zgodnie z ustawą, w przyszłym roku wydatki wyniosą 194,4 mld zł przy 155,7 mld zł dochodów. Według Aleksandra Kwaśniewskiego, budżet będzie służyć stabilności i spokojowi społecznemu.

Do tej pory żadnej ekipie rządzącej w latach transformacji nie udało się uchwalić ustawy budżetowej przed rozpoczęciem roku, w którym zacznie on obowiązywać. Konstytucja nie nakłada takiego obowiązku. Rząd musi przedstawić projekt do końca września.

W ostatnich latach jednym z najpóźniej przyjętych budżetów był plan wydatków i dochodów na 2002 r. Swój podpis pod ustawą Aleksander Kwaśniewski złożył dopiero pod koniec marca. Stosunkowo późnym budżetem była też ustawa z 1995 r. Wówczas główną przyczyną było skierowanie przez prezydenta Lecha Wałęsę przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Był to pierwszy budżet przygotowany przez wicepremiera Grzegorza Kołodkę.

Zdaniem prezydenta Kwaśniewskiego, w obecnej sytuacji obniżka podatków jest mało realna. - Będziemy rozmawiać o podatkach w kontekście reformy finansów publicznych. Budżet będzie miał nowe zadania i niemożliwa jest dziś teza o istotnej przestrzeni dla redukcji podatków - powiedział.