Umowa inwestycyjna zawarta w 2000 r. między ITI Holdings a SBS Broadcasting przewidywała, że do 30 czerwca 2002 r. ITI odkupi od swojego partnera 17-proc. pakiet udziałów w TVN. Jednak na miesiąc przed nadejściem tego terminu partnerzy zmodyfikowali treść kontraktu. ITI zobowiązał się, że odkupi wszystkie należące do SBS udziały (ponad 217 tys.) w komercyjnej stacji.

Wartość transakcji uzależniono od wyników publicznej oferty Grupy ITI, w efekcie której spółka miała trafić do notowań na GPW. Medialny holding chciał pozyskać z rynku ok. 150 mln USD i większość tych pieniędzy przeznaczyć na odkupienie udziałów w TVN. Ponieważ oferta Grupy nie powiodła się i przesunięto ją na okres późniejszy, ITI i SBS musiały zmienić swoje założenia.

Jan Wejchert, prezes Grupy ITI, pod koniec października w wywiadzie udzielonym agencji ISB zapowiedział, że holding zamierza pozyskać środki na realizację opcji call do końca 2002 r. Jednak w ostatni poniedziałek grudnia spółka po raz kolejny przedstawiła inny scenariusz realizacji planowanego odkupu. Zarząd Grupy ITI podał, że holding zapłacił za kolejne 2,6% udziałów w TVN 11 mln USD (daje to wycenę stacji na poziomie 423 mln USD). Pozostałe 30,4% powinien objąć w ramach "nieodwołalnej" opcji zakupu, wygasającej 31 grudnia 2003 r. Za pakiet ten zapłaci nie mniej niż 130 mln USD.

- TVN stanowi główny filar Grupy ITI, a naszą strategią pozostaje pełne przejęcie tej stacji. - powiedział Bruno Valsangiacomo, wiceprezes i dyrektor finansowy medialnego holdingu.