O dofinansowanie z unijnego programu mogą się ubiegać przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem żywności. Jednak warunkiem skorzystania z pomocy jest sfinansowanie inwestycji z własnych środków. Podobnie jak w przypadku poprzednich transz może się to okazać poważną przeszkodą w skorzystaniu ze środków SAPARD-u. Dopiero bowiem po przedstawieniu odpowiednich faktur Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która administruje środkami z SAPARD-u w Polsce, będzie mogła wypłacić pieniądze.

Kolejną przeszkodą jest termin realizacji inwestycji. Trzeba ją zakończyć i rozliczyć się z ARiMR przed 10 sierpnia przyszłego roku. Przedsiębiorcy mają więc na wykonanie prac zaledwie kilka miesięcy. Jasne jest zatem, że z SAPARD-u będą realizowane tylko mniej skomplikowane inwestycje lub kończone rozpoczęte już wcześniej. - Właśnie z myślą o firmach, które już coś budują, wprowadzono zmiany do procedury przyznawania pomocy z SAPARD-u. Teraz w jego ramach mogą być współfinansowane inwestycje już rozpoczęte - mówi Dariusz Panasiuk, rzecznik ARiMR.

W najbliższej transzy do podziału jest 400 mln zł. W skali kraju wydaje się to niewiele, ale przedstawiciele ARiMR uważają, że dla wszystkich chętnych pieniędzy powinno wystarczyć. A zainteresowanie to jest o wiele mniejsze niż w przypadku środków przeznaczonych dla samorządów i związków gmin, gdzie zgłoszono ponad 2 tys. wniosków. - Dzięki temu nasz kraj jako jedyny z kandydatów do Unii Europejskiej wykorzysta wszystkie pieniądze przeznaczone w ramach SAPARD-u dla samorządów - powiedział Aleksander Bentkowski, prezes ARiMR..