Reklama

Początki i rozwój islamskich finansów

Islamski system finansowy, oparty na zasadach prawa muzułmańskiego, jest coraz bardziej widocznym składnikiem światowych finansów. Charakteryzują go silnie podkreślane walory moralne, odwołujące się do nauk zawartych w Koranie. W ostatnich latach atrakcyjność islamskich finansów wzrosła dzięki modyfikacjom, które dostosowały je do wymogów współczesnego świata. Obecnie głównym problemem jest rozszerzenie zakresu świadczonych usług, ich standaryzacja oraz stworzenie przejrzystych zasad postępowania.

Publikacja: 31.12.2002 09:20

Usługi finansowe oparte na zasadach szariatu, tj. prawa muzułmańskiego, pojawiły się na początku lat 70. pod wpływem dwóch wydarzeń o szczególnym znaczeniu dla świata islamu - panislamizmu oraz boomu naftowego. Pierwsze z nich stworzyło podstawy ideowe dla wspólnoty muzułmańskiej, która po okresie sekularyzacji zaczęła wracać do tradycyjnych wartości wywodzących się z Koranu. Drugie pomogło krajom muzułmańskim wykorzystać ich główne bogactwo naturalne do stworzenia późniejszej potęgi finansowej.

Impuls do konkretnych badań nad systemem gospodarczym i finansowym, zgodnym z zasadami prawa koranicznego, dało powstanie w 1970 r. Organizacji Państw Islamskich. Problem ten zaprzątał już wcześniej uwagę uczonych muzułmańskich, szczególnie w Pakistanie.

Od strony praktycznej za przełomowe wydarzenie należy uznać utworzenie w 1974 r. międzyrządowego Islamskiego Banku Rozwoju z siedzibą w Dżeddzie. Rok później powstał Dubai Islamic Bank - pierwsza nowoczesna muzułmańska instytucja finansowa o kapitale prywatnym.

W 1979 r. Pakistan stał się pierwszym krajem, który wprowadził pełną islamizację sektora bankowego. W 1983 r. w jego ślady poszły Sudan oraz Iran.

Partnerstwo i zakaz

Reklama
Reklama

pobierania odsetek

Wraz z powstaniem islamskiej bankowości podstawowym problemem stała się właściwa interpretacja zawartych w Koranie reguł prawnych tak, aby dały się one zastosować we współczesnych warunkach gospodarki kapitalistycznej. Istotą sprawy było znalezienie takich form działalności finansowej, które nie byłyby sprzeczne z szariatem.

Kluczowe, powszechnie szanowane miejsce w gospodarce muzułmańskiej zajmował tradycyjnie handel. Kupcem był sam Mahomet. Jednak zawsze patrzono podejrzliwie na zyski czerpane z czystej działalności finansowej. W Koranie znajduje się stwierdzenie, że - mimo pozornego podobieństwa - korzyści, które przynosi handel, różnią się w zasadniczy sposób od zysku z pożyczania pieniędzy.

Dlatego islam zabrania pobierania odsetek, tj. "riba". Tak interpretuje ten termin, dosłownie oznaczający wzrost, większość muzułmańskich uczonych. Brakuje jednak pełnej zgodności poglądów, gdyż niektórzy wybitni naukowcy dopuszczają stosowanie pewnych form oprocentowania.

Przyjęto ogólną zasadę, że czas musi mieć swoją cenę. Natomiast za niedopuszczalne uznano ustalanie z góry odsetek od udzielanego kredytu i przerzucanie w ten sposób na dłużnika całego ryzyka. Przeciwieństwo stanowi najczęściej stosowana w świecie muzułmańskim forma finansowania, która polega na partnerstwie wierzyciela i dłużnika. Sposób ten, znany od wczesnych lat islamu, polega na współudziale obu stron zarówno w zyskach, jak i stratach.

Ibrahim Warde, wyjaśniając zasady islamskich finansów na łamach "Le Monde diplomatique", przedstawił przykład z odległych czasów. W średniowiecznej Arabii bogaty kupiec finansujący handel karawanowy otrzymywał część zysku z udanego przedsięwzięcia. Mógł jednak stracić część, a nawet całość zainwestowanych pieniędzy, jeżeli towar zginął, został ukradziony lub sprzedany poniżej kosztów.

Reklama
Reklama

W powszechnie obowiązującym na świecie systemie finansowym analogią do takiego postępowania jest venture capital inwestowany w szczególnie ryzykowne przedsięwzięcia. Również tutaj, podobnie jak w wypadku średniowiecznej karawany, zysk lub strata finansisty zależy od efektów działalności firmy, której powierzył on swój kapitał.Stosując zasadę partnerstwa, tradycyjny muzułmański system finansowy sprzyjał rozwojowi drobnej przedsiębiorczości, nie dysponującej odpowiednią ilością gotówki. W przeciwieństwie do europejskiej i amerykańskiej bankowości, nie wymagał bowiem zabezpieczenia udzielanych kredytów. Banki islamskie miały też za zadanie wspieranie społeczności lokalnych oraz działalność charytatywną.

Po kryzysie ponowny

wzrost popularności

Pierwsze banki muzułmańskie starały się ściśle przestrzegać reguł szariatu. Stosowały więc zasadę partnerstwa, a najczęstszymi operacjami były wspólne przedsięwzięcia. W ich ramach bank kupował towar dla pożyczkobiorcy, aby następnie sprzedać mu go z zyskiem.

Wkłady bankowe nie były oprocentowane. Posiadacze rachunków bieżących i oszczędnościowych uczestniczyli w ogólnych zyskach banku, a właściciele kont inwestycyjnych czerpali korzyści w zależności od efektów, jakie przynosiły konkretne przedsięwzięcia.

Ponieważ wyniki finansowe tak skonstruowanych usług finansowych okazały się niekorzystne, już po kilku latach islamskie banki zaczęły w praktyce porzucać zasadę partnerstwa, chociaż wciąż podkreślały swą niechęć do oprocentowania kredytów i depozytów. Reputację muzułmańskich banków pogorszyło dodatkowo fiasko w 1988 r. egipskich firm inwestujących na rynku pieniężnym oraz wiele skandali, z których najgłośniejszym było bankructwo w 1991 r. Bank of Credit and Commerce International. W tej atmosferze oparte na szariacie finanse zaczęto traktować jako przejściowy kaprys związany z boomem naftowym.

Reklama
Reklama

Jednak po pewnym czasie zbieg czynników politycznych, społecznych i gospodarczych sprawił, że islamskie instytucje finansowe zaczęły ponownie zyskiwać na popularności, a w ostatnich latach nastąpił ich dynamiczny rozwój. Szczególnie duży wpływ miały takie wydarzenia, jak rewolucja w Iranie, wojna w Zatoce Perskiej, rozpad Związku Radzieckiego czy powstanie nowych państw islamskich. Jednocześnie nastąpiły zmiany na rynku naftowym, doszło do umocnienia islamu w krajach zachodnich, a w społeczeństwach muzułmańskich pojawiła się klasa średnia.

Walory moralne

a modernizacja

W zmienionych warunkach inaczej zaczęto traktować zasady określające funkcjonowanie islamskiego systemu finansowego. Odrzucono głoszony poprzednio pogląd, że wszystko, co nie istniało we wczesnym okresie islamu, musi być z nim sprzeczne. Wskazano jednocześnie na takie cechy wiary muzułmańskiej, jak uwzględnianie dobra publicznego czy szacunek do miejscowych obyczajów, dzięki którym przetrwała ona tysiąc kilkaset lat, znajdując wyznawców na całym świecie.

Rozkwit w świecie zachodnim liberalnych idei ekonomicznych, kładących nacisk na ograniczenie ingerencji państwa oraz prywatyzację, był zgodny z szacunkiem islamu do własności prywatnej i wolnej przedsiębiorczości. Motywy religijne stały się więc dodatkowym argumentem w rękach muzułmańskich przedsiębiorców, pragnących uzyskać większą swobodę działania. W tym duchu Malezja i Bahrajn wykorzystały zasady islamu do modernizacji systemu finansowego, który do tego czasu faworyzował zamożne elity korzystające biernie z nagromadzonego bogactwa.

Reklama
Reklama

Ostatnio popularność islamskich finansów zwiększyły dodatkowo skandale w zachodniej przedsiębiorczości. Kontrast z falą nadużyć i fałszerstw sprawił, że jeszcze większego znaczenia nabrały etyczne walory systemu, który jest kompromisem między współczesnymi potrzebami a nauką Koranu.

Zgodności z zasadami szariatu strzegą specjalne rady nadzorcze, złożone z wybitnych znawców prawa muzułmańskiego. Gremia te decydują o tym, czy operacje finansowe nie naruszają reguł islamu.

Rosnącemu zainteresowaniu islamskimi usługami finansowymi towarzyszy ich coraz większe rozpowszechnienie w świecie muzułmańskim. Początkowo przodowały w tej dziedzinie zasobne w ropę naftową państwa arabskie, do których dołączyły Egipt i Pakistan. Obecnie szeroki wachlarz produktów finansowych jest dostępny w ponad 75 krajach. Są one zróżnicowane w zależności od miejscowych warunków i potrzeb, a w ich rozwoju coraz częściej uczestniczą muzułmańscy specjaliści żyjący poza głównymi ośrodkami islamu.

Zarządzanie aktywami

Od powstania islamskich finansów ich rozwój koncentrował się na bankowości. Natomiast w niewielkim stopniu interesowano się innymi formami usług finansowych. Na popularne na świecie zarządzanie aktywami zwrócono uwagę dopiero w połowie lat 90.

Reklama
Reklama

Ocenia się, że w zgodnych z szariatem funduszach inwestycyjnych ulokowano 100-150 mld USD, podczas gdy zasoby świata muzułmańskiego mogą sięgać 1,3 bln USD. Jednak islamskie instytucje finansowe nie dysponują jeszcze dostatecznie szerokim wachlarzem produktów. To zaś utrudnia zróżnicowanie portfeli inwestycyjnych w zależności od stopnia ryzyka, jakie są gotowi ponieść poszczególni klienci.

Potrzebom tym starają się wyjść na przeciw czołowe banki światowe, tworząc jednostki wyspecjalizowane w finansach islamskich i oferując nowe produkty. Wśród instytucji tych są m.in. HSBC, Citigroup, BNP Paribas, Deutsche Bank, Barclays, Merrill Lynch oraz UBS. Jednak ze względu na brak dokładnych danych, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu, trudno jest właściwie ocenić skalę zarządzania muzułmańskimi aktywami.

Trochę bardziej wyraźny jest obraz funduszy inwestujących na rynku akcji. Według firmy badawczej Failaka International, w 1996 r. 29 tego rodzaju funduszy zarządzało aktywami wynoszącymi 800 mln USD. Do 2000 r. ich liczba wzrosła do 85, a wartość aktywów do 5 mld USD. Ogólne załamanie na rynku akcji sprawiło, że rozwój został zahamowany i na początku 2002 r. 105 funduszy, z czego 33 o zasięgu światowym, zarządzało 3,3 mld USD. Na jeden przypadało więc średnio tylko 32,6 mln USD.

Podstawową zasadą, na której opierają działalność islamskie fundusze, jest wspólne ponoszenie ryzyka. Zwrot z zainwestowanego kapitału zależy od osiągniętych przez fundusz zysków oraz poniesionych strat. Tak więc ani odsetki, ani kapitał nie są gwarantowane.

Funduszom wolno inwestować tylko w działalność zgodną z prawem muzułmańskim. Wyłączone są więc takie dziedziny, jak rozrywka, w tym hazard, film, muzyka i pornografia, produkcja wieprzowiny i alkoholu oraz handel tymi towarami, wyroby tytoniowe oraz broń. Nie wolno też lokować kapitałów w firmy zarabiające lub wypłacające duże kwoty odsetek, co wyklucza większość konwencjonalnych instytucji finansowych.

Reklama
Reklama

Wprowadzono też dodatkowe obostrzenia. Nawet jeżeli firma prowadzi działalność zgodną z szariatem, to nie można w nią inwestować, i nadwyżkę gotówki deponuje na oprocentowanych kontach względnie udziela oprocentowanych kredytów. Gdy wyjdzie to na jaw, inwestor musi część dywidendy związanej z odsetkami przeznaczyć na cele charytatywne. Muzułmanom zabrania się także nabywania akcji spółek, na których aktywa składa się wyłącznie gotówka. Oznacza to bowiem, że osiągają one zysk z operacji czysto finansowych, które - zgodnie z prawem muzułmańskim - nie są dozwolone.

Ważnym wydarzeniem było utworzenie w 1999 r. pierwszego islamskiego indeksu Dow Jonesa. Z czasem dołączyły do niego kolejne wskaźniki, a w ślad za nimi powstały indeksy FTSE. Tworzenie oraz korygowanie tego rodzaju wskaźników nastręcza jednak wiele trudności ze względu na specyficzne problemy metodologiczne.

Przewaga tradycyjnych

form inwestowania

W pierwszych latach istnienia islamskie fundusze nadmiernie uzależniły się od inwestycji w sektor high-tech, które najbardziej odpowiadały wymogom prawa muzułmańskiego. Gdy jednak po początkowej hossie doszło w tej branży do gwałtownego załamania koniunktury, fundusze poniosły olbrzymie straty. Ich aktywa zmalały w latach 2000-2002 o 34%.

Islamskim funduszom udało się jednak uniknąć skutków trzech największych bankructw - amerykańskich firm Enron, WorldCom i GlobalCrossing, gdyż półtora roku wcześniej zostały one usunięte z grona spółek zalecanych muzułmańskim inwestorom.Obecnie największą popularnością cieszy się tradycyjna forma inwestowania określana mianem "murabaha". Podobnie jak przy islamskich kredytach, polega ona na finansowaniu przez fundusz zakupu towaru dla klienta. Ten zaś w uzgodnionym terminie zwraca koszt transakcji, powiększony o zysk instytucji finansowej.

Zwrot z tego rodzaju operacji nie jest duży, toteż fundusze poszukują innych, bardziej intratnych form inwestowania, m.in. na rynku nieruchomości. Ponieważ typowe kredyty hipoteczne są oprocentowane, w systemie islamskim stosuje się sposób zbliżony do leasingu. Bank kupuje nieruchomość, a klient płaci mu czynsz do momentu, gdy pokryje cenę powiększoną o uzgodniony zysk, i wówczas staje się właścicielem. Mechanizm ten ma jednak istotną wadę. W wielu krajach tego rodzaju transakcja jest bowiem podwójnie opodatkowana, na początku oraz w momencie ostatecznego przekazywania prawa własności.

Coraz większą popularnością cieszą się islamskie obligacje zabezpieczone aktywami, zwane "sukuk". Ponieważ - zgodnie z zasadami prawa muzułmańskiego - nie mogą to być aktywa finansowe, jako zabezpieczenie stosuje się przeważnie nieruchomości. Emitent płaci nabywcy obligacji w ustalonych odstępach uzgodnioną stawkę i zobowiązuje się do ich wykupienia po cenie nominalnej w momencie wygaśnięcia kontraktu.

Na szczególną uwagę zasługuje emisja przez Malezję obligacji islamskich o wartości 600 mln USD, którą przeprowadzono w czerwcu 2002 r. Była to bowiem pierwsza tego rodzaju operacja o zasięgu światowym. Po raz pierwszy inwestorzy z Bliskiego Wschodu nabyli malezyjski produkt finansowy. Został on też zaaprobowany przez uczestników konwencjonalnego rynku finansowego, co stworzyło nadzieje na spopularyzowanie islamskich instrumentów poza światem islamu.

Wpływy uzyskiwane przez posiadaczy obligacji ustalono, odnosząc je do londyńskiej stopy Libor. Jednocześnie uniezależniono je od zmiennej wartości nieruchomości stanowiących zabezpieczenie malezyjskich papierów. Dzięki tym zabiegom walory te mogą funkcjonować podobnie jak zwykłe obligacje.

Nowe produkty

i ujednolicenie usług

Rozwój usług związanych z zarządzaniem aktywami wymaga tworzenia nowych produktów oraz popularyzacji mało znanych w świecie muzułmańskim dziedzin działalności finansowej, przy zachowaniu ich zgodności z zasadami islamu. W ostatnich latach pojawiły się instrumenty pochodne, fundusze hedgingowe, a także produkty związane z rynkiem walutowym.

Nowości te wywołują kontrowersje wśród islamskich specjalistów, którzy nierzadko kwestionują ich zgodność z szariatem. Na przykład, eksperci z Bliskiego Wschodu odnoszą się krytycznie do zbyt liberalnej - ich zdaniem - interpretacji prawa muzułmańskiego przez specjalistów malezyjskich.

Zapewne mniej ortodoksyjne podejście do produktów islamskich sprawiło, że właśnie w Malezji rozwijały się one ostatnio szczególnie dynamicznie, przy czym dotyczy to również zarządzania aktywami. Wartość zasobów netto zgromadzonych w tamtejszych funduszach islamskich osiągnęła w połowie 2002 r. 264 mln USD i była ponad dziesięć razy większa niż dziewięć lat wcześniej. W 2001 r. islamskie walory stanowiły w Malezji 43% prywatnych emisji obligacji.

Islamskie finanse czekają wciąż na standaryzację. Ich istotną wadą jest także brak rynku międzybankowego i związanego z nim wtórnego rynku kapitałowego, co poważnie ogranicza płynność. Ponadto niechęć agencji ratingowych do oceny islamskich produktów finansowych zmniejsza ich atrakcyjność.

Słabość muzułmańskich finansów wynika również z nieumiejętnej dystrybucji produktów inwestycyjnych. Do połowy minionej dekady instytucje islamskie skupiały uwagę na usługach bankowych, a gdy zaczęły już zajmować się zarządzeniem aktywami, nie potrafiły zainteresować tą dziedziną indywidualnych klientów.

Zasadniczą przeszkodą były zbyt duże wymagania dotyczące wielkości powierzanych zasobów. Początkowo nie przyjmowano aktywów poniżej 100 tys. USD, co automatycznie Z czasem dostrzeżono potrzebę obniżenia limitów i teraz w wielu funduszach inwestycyjnych wynoszą one tylko 1000-2500 USD.

Jednocześnie największe sukcesy zaczęły osiągać te instytucje, które mają rozbudowaną sieć detaliczną i starają się zaspokajać potrzeby jak najszerszej klienteli. Czołowe miejsce zajmuje pod tym względem saudyjski National Commercial Bank, który prowadzi fundusze o wartości sięgającej 935 mln USD.

Muzułmańskie instytucje finansowe nie zadbały też w wystarczającym stopniu o przyciągnięcie inwestorów spoza świata islamu, chociaż wielu z nich mogłoby zainteresować się, ze względów etycznych, lokowaniem kapitałów w przedsięwzięcia nie związane z hazardem, produkcją broni czy alkoholu.

W usuwaniu niedomagań islamskich finansów najbardziej aktywne są Bahrajn i Malezja. W pierwszym z tych krajów ma siedzibę Aaoifi - organizacja zajmująca się rachunkowością i audytem. W lutym 2002 r. utworzono tam Liquidity Management Centre, który ma pełnić rolę rynku międzybankowego. Gromadzi on aktywa rządowe, a także należące do instytucji finansowych i przedsiębiorstw, z zamiarem przekształcenia ich w islamskie obligacje. Powstanie w ten sposób instrument, w który muzułmańskie banki mogłyby lokować nadmiar środków finansowych. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na ich większą płynność niż w innych bankach, średnio o 40%. Islamskie instytucje nie mają bowiem możliwości dokonywania krótkoterminowych inwestycji.

Ważnym krokiem na drodze do ujednolicenia islamskich usług finansowych jest utworzenie w listopadzie br. w Kuala Lumpur instytucji o nazwie Financial Services Board. Powołana do życia przez banki centralne państw muzułmańskich ma tworzyć i upowszechniać nowe zasady interpretacji szariatu, a także proponować skuteczne przepisy.

(na podstawie publikacji

w "Le Monde diplomatique" i "Euromoney")

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama