Wprowadzono też dodatkowe obostrzenia. Nawet jeżeli firma prowadzi działalność zgodną z szariatem, to nie można w nią inwestować, i nadwyżkę gotówki deponuje na oprocentowanych kontach względnie udziela oprocentowanych kredytów. Gdy wyjdzie to na jaw, inwestor musi część dywidendy związanej z odsetkami przeznaczyć na cele charytatywne. Muzułmanom zabrania się także nabywania akcji spółek, na których aktywa składa się wyłącznie gotówka. Oznacza to bowiem, że osiągają one zysk z operacji czysto finansowych, które - zgodnie z prawem muzułmańskim - nie są dozwolone.
Ważnym wydarzeniem było utworzenie w 1999 r. pierwszego islamskiego indeksu Dow Jonesa. Z czasem dołączyły do niego kolejne wskaźniki, a w ślad za nimi powstały indeksy FTSE. Tworzenie oraz korygowanie tego rodzaju wskaźników nastręcza jednak wiele trudności ze względu na specyficzne problemy metodologiczne.
Przewaga tradycyjnych
form inwestowania
W pierwszych latach istnienia islamskie fundusze nadmiernie uzależniły się od inwestycji w sektor high-tech, które najbardziej odpowiadały wymogom prawa muzułmańskiego. Gdy jednak po początkowej hossie doszło w tej branży do gwałtownego załamania koniunktury, fundusze poniosły olbrzymie straty. Ich aktywa zmalały w latach 2000-2002 o 34%.
Islamskim funduszom udało się jednak uniknąć skutków trzech największych bankructw - amerykańskich firm Enron, WorldCom i GlobalCrossing, gdyż półtora roku wcześniej zostały one usunięte z grona spółek zalecanych muzułmańskim inwestorom.Obecnie największą popularnością cieszy się tradycyjna forma inwestowania określana mianem "murabaha". Podobnie jak przy islamskich kredytach, polega ona na finansowaniu przez fundusz zakupu towaru dla klienta. Ten zaś w uzgodnionym terminie zwraca koszt transakcji, powiększony o zysk instytucji finansowej.
Zwrot z tego rodzaju operacji nie jest duży, toteż fundusze poszukują innych, bardziej intratnych form inwestowania, m.in. na rynku nieruchomości. Ponieważ typowe kredyty hipoteczne są oprocentowane, w systemie islamskim stosuje się sposób zbliżony do leasingu. Bank kupuje nieruchomość, a klient płaci mu czynsz do momentu, gdy pokryje cenę powiększoną o uzgodniony zysk, i wówczas staje się właścicielem. Mechanizm ten ma jednak istotną wadę. W wielu krajach tego rodzaju transakcja jest bowiem podwójnie opodatkowana, na początku oraz w momencie ostatecznego przekazywania prawa własności.
Coraz większą popularnością cieszą się islamskie obligacje zabezpieczone aktywami, zwane "sukuk". Ponieważ - zgodnie z zasadami prawa muzułmańskiego - nie mogą to być aktywa finansowe, jako zabezpieczenie stosuje się przeważnie nieruchomości. Emitent płaci nabywcy obligacji w ustalonych odstępach uzgodnioną stawkę i zobowiązuje się do ich wykupienia po cenie nominalnej w momencie wygaśnięcia kontraktu.
Na szczególną uwagę zasługuje emisja przez Malezję obligacji islamskich o wartości 600 mln USD, którą przeprowadzono w czerwcu 2002 r. Była to bowiem pierwsza tego rodzaju operacja o zasięgu światowym. Po raz pierwszy inwestorzy z Bliskiego Wschodu nabyli malezyjski produkt finansowy. Został on też zaaprobowany przez uczestników konwencjonalnego rynku finansowego, co stworzyło nadzieje na spopularyzowanie islamskich instrumentów poza światem islamu.
Wpływy uzyskiwane przez posiadaczy obligacji ustalono, odnosząc je do londyńskiej stopy Libor. Jednocześnie uniezależniono je od zmiennej wartości nieruchomości stanowiących zabezpieczenie malezyjskich papierów. Dzięki tym zabiegom walory te mogą funkcjonować podobnie jak zwykłe obligacje.
Nowe produkty
i ujednolicenie usług
Rozwój usług związanych z zarządzaniem aktywami wymaga tworzenia nowych produktów oraz popularyzacji mało znanych w świecie muzułmańskim dziedzin działalności finansowej, przy zachowaniu ich zgodności z zasadami islamu. W ostatnich latach pojawiły się instrumenty pochodne, fundusze hedgingowe, a także produkty związane z rynkiem walutowym.
Nowości te wywołują kontrowersje wśród islamskich specjalistów, którzy nierzadko kwestionują ich zgodność z szariatem. Na przykład, eksperci z Bliskiego Wschodu odnoszą się krytycznie do zbyt liberalnej - ich zdaniem - interpretacji prawa muzułmańskiego przez specjalistów malezyjskich.
Zapewne mniej ortodoksyjne podejście do produktów islamskich sprawiło, że właśnie w Malezji rozwijały się one ostatnio szczególnie dynamicznie, przy czym dotyczy to również zarządzania aktywami. Wartość zasobów netto zgromadzonych w tamtejszych funduszach islamskich osiągnęła w połowie 2002 r. 264 mln USD i była ponad dziesięć razy większa niż dziewięć lat wcześniej. W 2001 r. islamskie walory stanowiły w Malezji 43% prywatnych emisji obligacji.
Islamskie finanse czekają wciąż na standaryzację. Ich istotną wadą jest także brak rynku międzybankowego i związanego z nim wtórnego rynku kapitałowego, co poważnie ogranicza płynność. Ponadto niechęć agencji ratingowych do oceny islamskich produktów finansowych zmniejsza ich atrakcyjność.
Słabość muzułmańskich finansów wynika również z nieumiejętnej dystrybucji produktów inwestycyjnych. Do połowy minionej dekady instytucje islamskie skupiały uwagę na usługach bankowych, a gdy zaczęły już zajmować się zarządzeniem aktywami, nie potrafiły zainteresować tą dziedziną indywidualnych klientów.
Zasadniczą przeszkodą były zbyt duże wymagania dotyczące wielkości powierzanych zasobów. Początkowo nie przyjmowano aktywów poniżej 100 tys. USD, co automatycznie Z czasem dostrzeżono potrzebę obniżenia limitów i teraz w wielu funduszach inwestycyjnych wynoszą one tylko 1000-2500 USD.
Jednocześnie największe sukcesy zaczęły osiągać te instytucje, które mają rozbudowaną sieć detaliczną i starają się zaspokajać potrzeby jak najszerszej klienteli. Czołowe miejsce zajmuje pod tym względem saudyjski National Commercial Bank, który prowadzi fundusze o wartości sięgającej 935 mln USD.
Muzułmańskie instytucje finansowe nie zadbały też w wystarczającym stopniu o przyciągnięcie inwestorów spoza świata islamu, chociaż wielu z nich mogłoby zainteresować się, ze względów etycznych, lokowaniem kapitałów w przedsięwzięcia nie związane z hazardem, produkcją broni czy alkoholu.
W usuwaniu niedomagań islamskich finansów najbardziej aktywne są Bahrajn i Malezja. W pierwszym z tych krajów ma siedzibę Aaoifi - organizacja zajmująca się rachunkowością i audytem. W lutym 2002 r. utworzono tam Liquidity Management Centre, który ma pełnić rolę rynku międzybankowego. Gromadzi on aktywa rządowe, a także należące do instytucji finansowych i przedsiębiorstw, z zamiarem przekształcenia ich w islamskie obligacje. Powstanie w ten sposób instrument, w który muzułmańskie banki mogłyby lokować nadmiar środków finansowych. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na ich większą płynność niż w innych bankach, średnio o 40%. Islamskie instytucje nie mają bowiem możliwości dokonywania krótkoterminowych inwestycji.
Ważnym krokiem na drodze do ujednolicenia islamskich usług finansowych jest utworzenie w listopadzie br. w Kuala Lumpur instytucji o nazwie Financial Services Board. Powołana do życia przez banki centralne państw muzułmańskich ma tworzyć i upowszechniać nowe zasady interpretacji szariatu, a także proponować skuteczne przepisy.
(na podstawie publikacji
w "Le Monde diplomatique" i "Euromoney")