W związku z wypowiedziami przedstawicieli władz stwierdzającymi, że sprawa mojej prywatnej rozmowy z panem Adamem Michnikiem będzie badana przez prokuraturę lub komisję sejmową, postanowiłem,

że do chwili prawomocnego zakończenia tego postępowania nie będę publicznie komentował niczego, co wiąże się - choćby pośrednio - z kwestią nowelizacji ustawy radiowo-telewizyjnej lub interesami prywatnych nadawców, a zwłaszcza materiałów publikowanych przez

"Gazetę Wyborczą" - napisał Lew Rywin.