NFI Hetman sprzedał w transakcji pakietowej ponad 72 tys. akcji (8,3% kapitału i głosów na WZA) Ponaru. Walory przejął Mirosław Fludra. Płacił po 14,3 zł za papier. Inwestor nie jest bliżej znany spółce. Informację o zakupie akcji przekazał jej faksem, poza tym nie kontaktował się z przedsiębiorstwem. Z naszych informacji wynika jednak, że był obecny na poprzednim walnym spółki (zarejestrował niewielki pakiet walorów, których później najprawdopodobniej się pozbył) i popierał wówczas Piotra Głowalę, lidera w grupie osób fizycznych, próbujących przejąć kontrolę nad firmą. Transakcja z Hetmanem oznacza więc, że reprezentowana przez P. Głowalę grupa akcjonariuszy wzmocniła pozycję przed najbliższym walnym.
Kto silniejszy
- Wszyscy mieli tyle samo czasu na wzmocnienie sił. Instytucje także nie próżnowały, zwłaszcza że one wystąpiły o zwołanie WZA. Trwa rejestracja akcji na walne. Układ sił nie jest jeszcze przesądzony i przejęcie akcji od Hetmana nie ma rozstrzygającego znaczenia - twierdził we wtorek jeden z naszych rozmówców.
Papiery na walne były rejestrowane do 1 stycznia, do godz. 15.00. Na poprzednim walnym dominowali akcjonariusze skupieni wokół P. Głowali. Instytucje, w tym Skarb Państwa i NFI, kontrolowane przez PZU, wprowadziły swoich przedstawicieli do rady w głosowaniu grupami. Inne uchwały zaskarżyły do sądu.
W spółce trwa ostry spór między instytucjami a inwestorami indywidualnymi, na czele z P. Głowalą. Dotyczy także tego, czy członek zarządu oddelegowany z rady nadzorczej mógł jednoosobowo zwołać walne w celu uzupełnienia składu rady nadzorczej. Powoływał się on na interes spółki i niemożność skontaktowania się z drugim członkiem zarządu, związanym z P. Głowalą. Na potrzebę szybkiego uzupełnienia rady wskazywało również to, że mimo mniejszego od przewidzianego w statucie składu (tworzą ją trzy osoby z rodziny P. Głowali) podejmowała ona kontrowersyjne decyzje, m.in. o zmianach w zarządzie.