Reklama

Sztuka wyczucia rynku

Publikacja: 04.01.2003 07:48

Z reguły analitycy największych bankowych biur maklerskich

z nadmiernym optymizmem patrzą

w przyszłość. Optymizm ten wyraża się w poziomach wycen, które zwykle odbiegają w górę

od kursów giełdowych.

Ze zbyt wysokimi (własnymi) wycenami analityk może radzić sobie na dwa sposoby: albo wziąć papier

Reklama
Reklama

na przeczekanie,

czyli dotrwać

do chwili, aż kurs

na giełdzie odrobi straty i zbliży się

do wartości podanej w rekomendacji,

albo zmienić wycenę. To pierwsze rozwiązanie jest dobre tylko

Reklama
Reklama

do momentu, kiedy spadek kursu nie jest zbyt dotkliwy. Ponieważ od marca 2000 roku koniunktura

na giełdzie często nie dopisuje, analitycy nierzadko zmuszeni byli rekomendacje obniżać.

W przypadku spółek informatycznych, moment

na zaostrzenie spojrzenia analitycy wybrali sobie mało odpowiedni.

Pod koniec zeszłego roku, przy okazji wyników za trzeci kwartał, cięgi zebrał ComputerLand

i Softbank. Obydwie spółki notowane są na rynku powyżej poziomu, na jaki wyceniają je analitycy. Ponieważ jednak trendy długoterminowe

Reklama
Reklama

na obydwu tych walorach

są spadkowe, analitycy powinni mieć nadzieję,

że tym razem można zastosować pierwszy sposób

na załatwienie problemu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama