Podatek od zysków kapitałowych wynosił dotychczas w Hiszpanii 18%. Od kilku dni stawka ta zmniejszyła się do 15%. Obniżeniu uległ także podatek dochodowy. Najbogatsi Hiszpanie jeszcze w 2002 r. płacili na rzecz państwa 48% swoich dochodów, a od tego roku stawka wynosi 45%. Ulgi dotyczą także akcji pracowniczych. Pakiety nawet do 12 tys. euro, otrzymywane przez zatrudnionych w hiszpańskich firmach, są teraz zwolnione z podatku.
Nowe, niższe stawki podatkowe będą miały bardzo pozytywny wpływ na rynek kapitałowy - twierdzą analitycy. Część gotówki, którą do tej pory zabierało państwo, będzie mogła powiększyć źródła finansowania inwestycji na rynku kapitałowym. - Największe zmiany będą dotyczyły funduszy inwestycyjnych. Jednak także inne dziedziny, jak np. ubezpieczenia, bankowość oraz bezpośrednie inwestycje giełdowe mogą odnotować sporą poprawę - twierdzi Xavier Auguets z Caixa Catalunya Gestion.
Szczególnie pozytywny wpływ na fundusze inwestycyjne ma mieć także nowa zasada, która pozwala inwestującym w ich jednostki całkowicie uniknąć opodatkowania, pod warunkiem reinwestowania zysków. W związku z wprowadzonymi zmianami, oczekuje się wzrostu konkurencji pomiędzy firmami zarządzającymi funduszami. Nie wyklucza się nawet nasilenia fuzji w sektorze.
Zmiany w systemie podatkowym zapewne ucieszyły wielu inwestorów. Sytuacja na hiszpańskim rynku jest bowiem ciężka. Najlepiej widać ją, jeśli prześledzi się wykres najważniejszego indeksu giełdy w Madrycie - IBEX 35. Wskaźnik ten spadał trzy ostatnie lata z rzędu.