Poparcie duchowieństwa dla integracji jest słabsze, niż stwierdzone w podobnych badaniach ISP z 1998 r. Wówczas wynosiło 84%. Teraz jest porównywalne z poziomem poparcia wśród ogółu polskiego społeczeństwa - poinformował na wczorajszej konferencji prasowej w Warszawie Jacek Kucharczyk z ISP. Dodał, że słabsze poparcie dla integracji europejskiej odnotowano wśród czytelników "Naszego Dziennika" i słuchaczy Radia Maryja, choć i w tych grupach przewagę mają zwolennicy członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Integrację popiera 53% księży regularnie słuchających tej rozgłośni.
- Wzrosły dość mocno obawy u księży związane z kwestiami obyczajowo-moralnymi, które są istotne dla nauczania Kościoła. Z przeprowadzonych badań widać, że obecnie księży nieco bardziej niepokoją takie kwestie jak: możliwość legalizacji aborcji, eutanazji oraz zwiększenie się swobody obyczajowej Polaków - powiedział Jacek Kucharczyk. Dodał, że w innych sferach przeważa poczucie, że integracja jest dla Polski korzystna.
Według duchowieństwa, członkostwo w Unii Europejskiej przyniesie przede wszystkim korzyści polityczne, m.in. wzrost stabilności międzynarodowej, umocnienie się systemu demokratycznego w Polsce, a także korzyści dla polskiej gospodarki.
Badania pokazują, że księża gremialnie wezmą udział w nadchodzącym referendum - niezależnie od tego, jak będą głosować - oraz, że będą namawiać wiernych do udziału w referendum, natomiast nie będą mówić, jak mają głosować.
Kucharczyk podkreślił, że księża znają pozytywne stanowisko Episkopatu Polski oraz Jana Pawła II wobec integracji. Uważają, że Kościół słusznie zajął stanowisko w tej kwestii, ale są ostrożni wobec podejmowania działań, które mogłyby być interpretowane przez społeczeństwo jako uwikłanie Kościoła w politykę. Księża są zdania, że Kościół powinien przedstawić swoje stanowisko w sprawie referendum i wzywać wiernych do udziału w nim.