Tak, słyszałem takie komentarze i opinie, no cóż, myślę, że to pan minister Hausner powinien się w tej sprawie wypowiedzieć, ja przynajmniej nie widzę powodów, na podstawie których można postawić taki warunek, ale to już nie moja rola. (...)
Kiedy mówiło się o zmianach w rządzie, mówiło się raczej o tym, że zostaną połączone ministerstwa skarbu i gospodarki, że powstanie takie superministerstwo i pytanie było, kto? Kaczmarek czy Piechota? Dziś wiadomo, że ani Kaczmarek, ani Piechota, i powstało inne superministerstwo...
Jeśli mogę przerwać. Po tamtej koncepcji pozostał kolejny taki osąd, który jest eksploatowany, że minister Kaczmarek i minister Piechota byli w jakimś konflikcie. Otóż zapewniam, że takiego konfliktu nie było. Był to spór o sposób rozwiązania problemu, a natomiast nigdy nie było konfliktu między ministrami.
Ale powstało superministerstwo gospodarki i pracy, czy pana zdaniem to jest dobry pomysł?
Oba pomysły trudne do przeprowadzenia, bo łączenie gospodarki ze skarbem, czyli łączenie regulatora z właścicielem jest dość ryzykowne, rzadko spotykane. (...) Byłem też zaskoczony pewną koncepcją połączenia Ministerstwa Pracy z gospodarką, chociaż to są ministerstwa o podobnym typie. Zajmują się regulacją, ustalają pewne reguły gry, co prawda na bardzo różnych polach i to czego bym się obawiał na przyszłość, to żeby nie było tak, że zagadnienia związane z Ministerstwem Pracy w sposób ewidentny zdominują to, co jest dzisiaj misją Ministerstwa Gospodarki (...)
("Salon Polityczny Trójki", 08.01.2003 r. Tytuł i skróty - redakcja PARKIETU)