Bogusław Cupiał, właściciel Tele-Foniki KFK, kontrolującej Wisłę Kraków (100% kapitalu), rozważał wprowadzenie klubu piłkarskiego na GPW w połowie 2002 r. Akcje sportowej spółki miałyby zastąpić na parkiecie papiery Tele-Foniki Kable. Kablowa firma od sylwestra nie jest już notowana. - Jesteśmy nadal zainteresowani wprowadzeniem Wisły Kraków na giełdę. Nie należy się jednak spodziewać, że dojdzie do tego bardzo szybko. Trzeba uwzględnić specyfikę przedsiębiorstwa, jakim jest klub sportowy. Główne aktywa spółki to prawa do zawodników, a w Polsce nie ma jeszcze biegłych do szacowania ich wartości - powiedział PARKIETOWI Jerzy Jurczyński, rzecznik prasowy Tele-Foniki KFK.
Najcenniejszymi zawodnikami Wisły są obecnie pomocnik Kamil Kosowski i napastnik Maciej Żurawski. Bogusław Cupiał kilka dni temu szacował wartość pierwszego na około 3 mln euro, a drugiego na około 5 mln euro. Wisła otrzyma za nich więcej, jeżeli wygra kolejne mecze w pucharze UEFA lub go zdobędzie. Po wygranej 4:1 z Schalke O4 jej szanse na sukces znacznie wzrosły. Z naszych informacji wynika, że duży wpływ na ewentualną emisję akcji Wisły w tym roku będą miały właśnie wyniki w występach pucharowych. Klub zakwalifikowany do kolejnych rozgrywek otrzymuje znaczne środki finansowe, pochodzące z federacji piłkarskiej, oraz pieniądze za prawa do transmisji telewizyjnej. wzrasta więc jego wycena rynkowa. Rośnie również popyt na walory ze strony kibiców.
Duży wpływ na wycenę klubu ma też stadion. - Aktywa w postaci praw do zawodników to za mało, aby przekonać inwestorów do zakupu akcji i z powodzeniem uplasować emisję. Musimy mieć poważny majątek, czyli stadion - powiedział J. Jurczyński. Klub planuje budowę nowoczesnego obiektu o wartości około 40 mln zł wspólnie z miastem Kraków. Została już powołana do tego celu spółka. Roboty ruszą, jeżeli Wisła dostanie zgodę na dzierżawę terenu, który należy obecnie do MSWiA. Prowadzi już na ten temat rozmowy. Środki z ewentualnej emisji klub mógłby przeznaczyć na refinansowanie inwestycji w stadion.
O GPW myślą również Warszawska Legia i Lech Poznań. Kluby te mają jednak duże problemy finansowe i najprawdopodobniej to Wisła przetoruje spółkom sportowym drogę na giełdę. - Finanse klubu są obecnie zbilansowane. Spółka nie przynosi strat - podsumował jej kondycję J. Jurczyński.