Reklama

4Media zwija działalność

"Życie" i "Prawo i Gospodarka" nie zostaną wznowione. 4Media nie wyemituje akcji za długi. Zwróci się za to w ciągu 7 dni o otwarcie postępowania układowego. Takie deklaracje znalazły się w oświadczeniu zarządu stanie spółki, którego zażądała giełda. Zarząd GPW nie zdecydował się na razie na zawieszenie notowań emitenta. Działalność firmy prześwietla KPWiG.

Publikacja: 11.01.2003 08:12

Giełda dała spółce ultimatum - albo poprawi politykę informacyjną i przedstawi swoją sytuację oraz przedstawi plany na przyszłość, albo zniknie z rynku.

Za mało informacji

4Media odpowiedziała tuż przed upływem wyznaczonego terminu. - Dlatego jej notowanie nie zostały zawieszone. Nadal jednak będzie oznaczana jako spółka, która prowadzi niewłaściwą politykę informacyjną. Nastąpiła pewna poprawa, ale niewystarczająca. Będziemy cały czas uważnie się przyglądać każdemu jej ruchowi - zapowiada Piotr Kamiński, wiceprezes giełdy.

4Media zapowiedziała utworzenie wysokich rezerw w związku z likwidacją firmy zależnej - Domu Wydawniczego Wolne Słowo (wydawca "Życia" i "Prawa i Gospodarki"). W efekcie, jak przyznała, zamknie 2002 r. bardzo wysoką stratą i ujemnymi kapitałami własnymi. To nic nowego. Już na koniec września spółka miała ponad 16 mln zł straty netto. Wcześniej wielokrotnie podtrzymywała prognozy, z których wynikało, że zarobi na czysto około 3,5 mln zł - z działalności operacyjnej, a nie na skutek finansowych sztuczek.

Zarząd firmy zapowiedział także zwołanie w najbliższym czasie NWZA, które ma podjąć decyzję co do dalszego istnienia przedsiębiorstwa. Wznowienie wydawania dzienników należących do DWWS nie jest planowane. To ciekawe, bo wcześniej przedstawicieli spółki, m.in. w trakcie rozmów z pracownikami DWWS, zapowiadali co innego.

Reklama
Reklama

4Media przyznała, że wstrzymane zostały prace nad emisją akcji, które chciała zaoferować w zamian za długi. Miały one trafić do Yawalu, Inforu, Forinu i MediaInvest. - Trwają natomiast końcowe prace nad przygotowaniem propozycji układowych dla wierzycieli - zapewnia zarząd. Dlaczego wierzyciele mieliby zgodzić się na układ, skoro nie zgodzili się na objęcie akcji (Yawal), nie wiadomo. Podanie o układ ma być złożone w ciągu 7 dni. Na razie zarząd informuje o ograniczaniu "do absolutnie niezbędnego minimum" kosztów i zatrudnienia.

Nadzieja znowu w inwestorze?

"Zwijać" ma się także w dalszym ciągu grupa kapitałowa 4Media. Zarząd, w związku z fiaskiem projektu prasy ogólnopolskiej, "analizuje sytuację wszystkich spółek". Działalność wydawnicza (prasa lokalna i bezpłatna) miałaby być skonsolidowana w ramach jednej firmy zależnej. Giełdowe przedsiębiorstwo liczy, że pozyska dla niej inwestora. Co będzie, jeśli inwestor się nie znajdzie, nie wiadomo. I nie wiadomo, kto miałby nim zostać. Inne spółki zależne były w ostatnich miesiącach sprzedawane. Brak informacji, by 4Media otrzymała w zamian jakieś pieniądze.

Nie udało nam się uzyskać komentarza od szefów holdingu. - Nie ma ich w firmie. Są w Warszawie, w DWWS - usłyszeliśmy w biurze 4Media. W siedzibie DWWS nie udało nam się ich zastać. Prezes 4Media i likwidator DWWS Dariusz Kaszubski od dawna jest nieuchwytny.

- Komisja prowadzi postępowanie w sprawie 4Media. Ustaliła nowe, istotne, okoliczności. W najbliższych dniach podjęte zostaną decyzje, które służyć mają rozstrzygnięciu wszystkich wątpliwości dotyczących działalności spółki - informuje Michał Stępniewski, rzecznik Komisji. Nie chce jednak mówić o szczegółach.

Pozostały tylko pytaniaSpółka nie odpowiedziała do tej pory na najważniejsze pytania. Nie rozliczyła się także z deklaracji, obietnic i oficjalnych zapowiedzi składanych przez cały okres swojej działalności. Czy można bezkarnie oszukiwać giełdowych graczy, mamiąc ich np. hurraoptymistycznymi prognozami? Czy można zwodzić ich obietnicami wprowadzenia do spółek inwestorów, których nie widzieli na oczy nawet kluczowi pracownicy? Czy można mówić o dziesiątkach milionów złotych inwestycji i nie płacić za siedziby, telefony, ignorować miesiącami wierzycieli i uciekać przed komornikami? Czy można "rozwijać się" poprzez upadek coraz większej liczby przejmowanych firm? Okazuje się, że można - na naszym rynku. Publicznym. I to już, jak sądzę, nie wymaga żadnego dodatkowego komentarza.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama