Giełda dała spółce ultimatum - albo poprawi politykę informacyjną i przedstawi swoją sytuację oraz przedstawi plany na przyszłość, albo zniknie z rynku.
Za mało informacji
4Media odpowiedziała tuż przed upływem wyznaczonego terminu. - Dlatego jej notowanie nie zostały zawieszone. Nadal jednak będzie oznaczana jako spółka, która prowadzi niewłaściwą politykę informacyjną. Nastąpiła pewna poprawa, ale niewystarczająca. Będziemy cały czas uważnie się przyglądać każdemu jej ruchowi - zapowiada Piotr Kamiński, wiceprezes giełdy.
4Media zapowiedziała utworzenie wysokich rezerw w związku z likwidacją firmy zależnej - Domu Wydawniczego Wolne Słowo (wydawca "Życia" i "Prawa i Gospodarki"). W efekcie, jak przyznała, zamknie 2002 r. bardzo wysoką stratą i ujemnymi kapitałami własnymi. To nic nowego. Już na koniec września spółka miała ponad 16 mln zł straty netto. Wcześniej wielokrotnie podtrzymywała prognozy, z których wynikało, że zarobi na czysto około 3,5 mln zł - z działalności operacyjnej, a nie na skutek finansowych sztuczek.
Zarząd firmy zapowiedział także zwołanie w najbliższym czasie NWZA, które ma podjąć decyzję co do dalszego istnienia przedsiębiorstwa. Wznowienie wydawania dzienników należących do DWWS nie jest planowane. To ciekawe, bo wcześniej przedstawicieli spółki, m.in. w trakcie rozmów z pracownikami DWWS, zapowiadali co innego.