Ustawa ta spotkała się z dużą krytyką, głównie lobby paliwowego, ale nawet część jej zwolenników uważa, że mimo pozytywnych efektów wprowadzenia eko-komponentów do paliw pojawiają się zagrożenia dla wolności gospodarczej, związane z koncesjonowaniem produkcji.
Dyskusja wokół ustawy o biopaliwach toczyła się jednak do tej pory głównie wokół problemów technicznych, a nie ekonomicznych aspektów wprowadzenia tego prawa w życie.
Sejm pod koniec grudnia przyjął ustawę o biopaliwach zakładającą, że od początku lipca 2003 roku na stacjach benzynowych będą dostępne tylko paliwa o co najmniej 4,5-procentowej zawartości biokomponentów.
Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który decyzję o ewentualnym zawetowaniu lub skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego musi podjąć do 18 stycznia.
Ustawa budzi kontrowersje, gdyż zakłada wyższy niż stosowany w Unii Europejskiej udział biokomponentów w paliwach i określa jego minimalną, a nie maksymalną normę i nie daje kierowcom prawa wyboru.