Panie Premierze (...) czy będzie 7,75% składki zdrowotnej, czy może 8%? Na co liczy Pan, jak zachowają się senatorzy (...)?
Grzegorz Kołodko, wicepremier, minister finansów: - Myślę, że w tym roku składka będzie wynosiła 8%. Chcemy poprawić finansowanie naszej ochrony zdrowia. (...) Wydajemy na ochronę zdrowia olbrzymie kwoty (...) to jest już blisko 30 mld zł rocznie z pieniędzy publicznych (...) kosztem podatników. Do tego jeszcze wydajemy około 10 mld zł z własnych, prywatnych pieniędzy, dlatego że rozwija się nieuspołeczniona służba zdrowia. Ale chodzi o to, aby ludność była ubezpieczona i ci, którzy muszą w celach prewencyjnych czy leczniczych korzystać z tych usług, mogli mieć odpowiedni poziom świadczeń. Rzecz polega na tym, że w czasie prac parlamentarnych - wbrew wcześniejszemu przedłożeniu rządu - pojawiły się także pomysły, aby w kolejnych latach dalej zwiększać obciążenie ludności o kolejne ćwiartki procentu, aż do 9%.
Wbrew rządowi, który tworzy Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej. W głosowaniu w Sejmie Sojusz Lewicy Demokratycznej głosował za podniesieniem tej stawki. Rząd chciał powrócić do stawki 7,75%, zobowiązał ministra zdrowia Mariusza Łapińskiego do tego, żeby interweniował w Senacie, ale z informacji z Senatu wynika, że ta interwencja (...) jest nieskuteczna. Jak rozumieć to zamieszanie? Rząd chce jednak wysokości 7,75%, posłowie SLD głosują przeciwko stanowisku rządu. Również zanosi się na opozycję Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Senacie.
Ustawy oczywiście przyjmuje parlament (...) i rzeczą naturalną jest, że czasami posłowie (...) mogą mieć inne zdanie niż rząd. Rząd kieruje się tutaj troską o dwie sprawy: po pierwsze - aby były dobre warunki finansowania ochrony zdrowia, i po drugie - żeby to nie szkodziło naszym szerszym interesom, jakim są finanse publiczne. (...) Budżet na ten rok - co chcę przypomnieć - został skonstruowany przy założeniu, że składka będzie wynosiła 7,75%.
No właśnie, z jednej strony rząd chce powrócić do tej składki, ale nic nie robi, żeby tak się stało.