Reklama

Grudniowa produkcja potwierdza niską dynamikę ożywienia gospodarczego - analitycy

Karolina Słowikowska [analiza] Warszawa, 20.01.2003 (ISB) - Dane o grudniowej produkcji przemysłowej rozczarowały, ale za wcześnie mówić o załamaniu się trendu wzrostowego w polskim przemyśle, uważają analitycy. Gospodarka wciąż pnie się do góry, tyle, że wyjątkowo powoli.

Publikacja: 20.01.2003 17:33

Produkcja przemysłowa spadła w grudniu 2002 roku o 2,5% w porównaniu z listopadem i wzrosła o 5,1% w ujęciu rocznym. Ekonomiści sondowani przez ISB prognozowali, że roczna dynamika produkcji przemysłowej w grudniu wyniosła 6,7-11,6% przy średniej na poziomie 9,0%.

"Może grudzień nie był rewelacyjny, ale cały kwartał wykazał postęp w aktywności gospodarczej. Produkcja wzrosła w tym okresie o 4,3%, a w trzecim kwartale jedynie o ok. 2%" - powiedział Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Rozczarowanie danymi nie jest zbyt duże, gdyż wkład produkcji przemysłowej w tworzenie Produktu Krajowego Brutto (PKB) jest w Polsce coraz mniejszy, dodał.

"Na pewno nie można też mówić o jakimś załamaniu trendu. PKB w czwartym kwartale przyśpieszył moim zdaniem do 2,0% z 1,6% w trzecim. Przyśpieszył może wolniej niż się spodziewano, ale zawsze" - zaznaczył Reluga.

Na danych miesięcznych zaważyły też zapewne czynniki jednorazowe, takie jak np. sprzedaż statków w kategorii "pozostały sprzęt transportowy", która wykazała wzrost w listopadzie o prawie 29% i spektakularny spadek w grudniu o 51%.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy są jednak "optymistyczni" w postrzeganiu procesów gospodarczych w ostatnim kwartale 2002 roku.

"Nie zapowiada się na wyższy wzrost gospodarczy w czwartym kwartale niż w poprzednim" - powiedział Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Również w pierwszym kwartale 2003 roku wzrost PKB nie będzie zdaniem wyższy zdaniem Szczurka od 1,6% r/r odnotowanym w trzecim.

Dane o stanie polskiej gospodarki świadczą zdaniem ekonomistów o tym, że jest przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej, o co najmniej 25 punktów bazowych w styczniu.

"Ożywienie gospodarcze jest słabe, inflacja jest niska i brak też widocznej presji na wzrost cen. Będzie więc obniżka o 25 pb w styczniu" - podsumował Szczurek.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) spotyka się 28-29 stycznia. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama