Reklama

Banki nadal atrakcyjne

W tym roku zyski z rynków wschodzących, a zwłaszcza z giełd naszego regionu, będą wyższe od osiąganych w Europie Zachodniej czy USA - uważają zarządzający OFE ING Nationale--Nederlanden. Dobrze będzie można zarobić również na obligacjach, szczególnie wtedy, jeśli inflacja będzie nadal spadać.

Publikacja: 23.01.2003 08:22

Już w zeszłym roku zarządzający OFE ING Nationale-Nederlanden twierdzili, że rynki wschodzące, zwłaszcza w naszym regionie, dadzą wyższą stopę zwrotu niż te z krajów Europy Zachodniej i USA. I to się potwierdziło, z tym że na Zachodzie notowano wysokie straty, a u nas ceny prawie się nie zmieniły.

- W tym roku stopa zwrotu na rynkach rozwiniętych będzie bliska zera, a na rynkach wschodzących, zwłaszcza w naszym regionie, w krajach wchodzących do Unii Europejskiej, wyniesie od 0 do 12%, a może nawet więcej - powiedział Jarosław Jamka, wiceprezes PTE ING NN, odpowiedzialny za inwestycje funduszu.

Jego zdaniem, kraje przystępujące do UE będą traktowane przez inwestorów jako bezpieczna przystań i tutaj powinien płynąć kapitał. W perspektywie wejścia naszego kraju do UE nadal atrakcyjnym sektorem są banki. O ile w państwach członkowskich wartość kredytów udzielonych przez sektor bankowy sięga nawet 100% PKB, to w Polsce jest to około 20%.

- W krótkim terminie, 1-2 miesięcy, sytuacja tego sektora wygląda gorzej, co wynika ze spowolnienia gospodarczego - stwierdził. - Jednak ze względu na wzrost wartości aktywów funduszy emerytalnych coraz mniejsze znaczenie będą miały inwestycje sektorowe, a w coraz większym stopniu będą się one koncentrować na największych i najbardziej płynnych spółkach z WIG20 - dodał.

Nadal będzie można zarobić nieźle na obligacjach - zyski z papierów długoterminowych specjaliści z ING NN oceniają na 6-8%, przy czym mogą one w niektórych sytuacjach być znacznie wyższe.

Reklama
Reklama

- Może się tak stać, o ile dojdzie do deflacji w Polsce - powiedział J. Jamka. - Wtedy krzywa rentowności papierów także się obniży i znowu największe zyski przyniosą papiery długie.

OFE ING powoli także podlicza wyniki za rok ubiegły. Fundusz pozyskał w minionych 12 miesiącach ponad 100 tys. klientów, z czego większość - ponad 70 tys. - to osoby dopiero przystępujące do II filaru. W ubiegłym roku wzrósł także wynik finansowy PTE ING NN, co w dużej części było zasługą obniżki kosztów, sięgającej nawet 25%.

- Na dokładne cyfry jest jeszcze za wcześnie, w tej chwili nasze sprawozdanie jest badane przez audytora - powiedział Józef Proń, prezes PTE ING NN. - Jednak mogę w tej chwili powiedzieć, że wynik finansowy będzie blisko dwa razy wyższy niż za rok 2001 i może przekroczyć 50 mln zł.

Zapewne zeszłoroczny zysk uzupełni kapitały własne PTE, gdyż, zdaniem szefów towarzystwa, na wypłatę dywidendy jest jeszcze za wcześnie.

- Jeszcze nie zostały pokryte straty z pierwszego roku działalności. Ale taka sytuacja być może nastąpi już w tym roku, a na pewno - w 2004 roku - powiedział J. Proń.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama