Nokia spodziewa się, że w I kw. br. najważniejsza jednostka firmy, produkująca telefony komórkowe, zanotuje minimalny wzrost zysku, najwyżej o 9%. Sprzedaż najprawdopodobniej nieznacznie spadnie. Zdaniem zarządu spółki, 2003 r. będzie kolejnym trudnym rokiem dla branży. Finowie prognozują, że popyt na telefony komórkowe w skali globalnej nie zwiększy się znacząco i mówią o 10% lub nieco więcej. W 2002 r. Nokia sprzedała rekordową liczbę komórek - 152 miliony.

Wczoraj fińska spółka podała wyniki za ostatni kwartał 2002 r. Zysk netto zwiększył się o 1,046 mld euro (22 centy na akcję), wobec 450 mln euro (9 centów na udział) w tym samym okresie 2001 r. Sprzedaż wzrosła zaledwie o 1%, do 8,84 mld euro, ale wpływy kluczowego działu produkującego telefony komórkowe nie zmieniły się. - Dane przedstawione przez Nokię pokazują, że największym zainteresowaniem klientów cieszą się przede wszystkim tańsze telefony komórkowe. Biorąc pod uwagę fakt, że nowoczesne aparaty z wbudowanymi aparatami cyfrowymi, odtwarzaczami MP3 czy internetem nie mają takiego powodzenia, bieżący rok nie wygląda dla branży dobrze - powiedział Bloombergowi Jussi Hyoety, analityk z FM Securities, który wydał akcjom Nokii rekomendację "akumuluj".

Już w ubiegłym roku Nokia sześciokrotnie redukowała prognozę sprzedaży, podkreślając, że dostarczane na rynek nowe modele "komórek" nie cieszą się takim powodzeniem, jak zakładano.