Nerwową atmosferę wprowadza wyczekiwanie na decyzję o ewentualnym ataku USA na Irak. Dlatego w najbliższych dniach inwestorzy ograniczą się najprawdopodobniej do zajmowania pozycji krótkoterminowych. Uwaga rynku skupiła się wczoraj na Prokomie. Tak jak wczoraj, walorami gdyńskiej spółki IT nie handlowano jeszcze nigdy. Wartość obrotów przekroczyła 81 mln zł, wolumen sięgnął 324 tys. akcji. Papiery straciły na wartości 0,8% i kosztowały 126,5 zł.
Jednym z liderów wczorajszej sesji był BRE Bank, którego walory podrożały o 4,3%, do 70 zł. Według naszych informacji, bezpośrednią przyczyną wzrostu wartości akcji były coraz bardziej nasilające się plotki o fuzji BRE Banku z BPH PBK. Rynek dostosowuje teraz wyceny obu banków, które mierzone wskaźnikiem P/BV różnią się o ok. 40%. Walory BPH PBK straciły wczoraj 0,6% i kosztują 235,5 zł. Zdaniem analityków, w przypadku potencjalnej fuzji byłaby ona korzystniejsza dla podmiotu kierowanego przez Wojciecha Kostrzewę.
O 2,4% zyskały akcje Telekomunikacji Polskiej (12,7 zł). Według analityków, spółka pokaże dobre wyniki za IV kwartał 2002 r. - stąd większe zainteresowanie walorami firmy. Wczoraj właściciela zmieniły papiery o wartości 24,2 mln zł. Podrożał również Relpol (4,8%). Prezes spółki ogłosił wczoraj prognozę wyników spółki w 2003 r. oraz wstępnie zapowiedział wypłatę z tegorocznego zysku dość wysokiej dywidendy (stopa dywidendy wyniesie ok. 9%).
Zdecydowanym outsiderem wczorajszej sesji była spółka 4Media. Jej akcje straciły 10% i kosztują już 9 groszy. Wartość obrotu wyniosła 325,7 tys. zł.