Rejestr agentów ubezpieczeniowych, według projektu rządowego, miał być prowadzony przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Poprawkę zmieniającą usytuowanie rejestru zgłosili posłowie z Komisji Finansów Publicznych. Przedstawiciele strony rządowej: Ministerstwa Finansów i Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych nie zgłosili sprzeciwu. Za przyjęciem takiego rozwiązania przesądziły ponoć argumenty o konieczności ujednolicenia nadzoru nad pośrednikami (KNUiFE prowadzi już rejestr akwizytorów OFE), lepszej kontroli ich działalności (w sytuacji uzasadnionej skargi na agenta nadzór będzie mógł: nakazać firmie wypowiedzenie mu pełnomocnictwa, a jeśli firma nie wywiąże się z tej decyzji nałożyć na nią karę finansową).
Problem w tym, że nikt nie zna jeszcze dokładnych kosztów stworzenia takiej bazy oraz późniejszej jej obsługi. Ze względu na skalę przedsięwzięcia (do tej chwili wydano ponad 340 tys. zezwoleń, z czego ponad 150 tys. osób wykonuje czynności agenta) szacunki, co do koniecznych nakładów są bardzo rozbieżne. Violetta Stanek, dyrektor departamentu pośrednictwa ubezpieczeniowego w KNUiFE, liczy, że większość prac nad stworzeniem rejestru wykonają pracownicy Urzędu, w związku z tym ostateczny koszt będzie niewielki. - Mamy niezbędną infrastrukturę informatyczną. Dysponujemy bazą danych o osobach posiadających zezwolenie na wykonywanie czynności agenta ubezpieczeniowego. Wykorzystamy także doświadczenia zdobyte przy tworzeniu i obsłudze rejestru brokerów - powiedziała PARKIETOWI dyrektor Stanek. PIU z kolei szacowała koszt budowy rejestru na kilkaset tysięcy złotych.
Sceptycznie do tych wyliczeń podchodzi Andrzej Dyżewski z biura analitycznego DiS, publikującego raporty o rynku IT. - Biorąc pod uwagę zakres informacji, jakie znajdą się w tym rejestrze, myślę, że skala wydatków będzie porównywalna z poniesionymi na stworzenie Biura Informacji Kredytowej. Oczywiście niekoniecznie poniesie je KNUiFE, prawdopodobnie znaczna ich część zostanie przerzucona na firmy ubezpieczeniowe, pośredników lub klientów - stwierdził. Na razie banki wyłożyły na kapitał zakładowy BIK-u 15,5 mln zł, czyli niewiele mniej niż roczny budżet KNUiFE.