Rynek obligacji otworzył się wczoraj przy rentowności o kilka punktów bazowych wyższej w stosunku do środowego zamknięcia. Przez cały dzień obroty i aktywność były bardzo niskie. Na rynku w ogóle nie było widać banków zagranicznych, sporadyczne transakcje zawierane były przez banki polskie. Rentowność wzrosła od 1 do 9 punktów, podążając za niemieckimi bundami, których rentowność wzrosła z 4,06% do 4,09%. Wyprzedaż obligacji w strefie euro związana była ze wzrostami głównych indeksów giełdowych, które z kolei zareagowały na środową decyzję Fed, który pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Na koniec sesji rentowność dwuletniej OK1204 wynosiła 5,58%, pięcioletniej PS0608 5,66%, a dziesięcioletniej DS1013 5,68%. Rentowność była wyższa odpowiednio o 2, 6 i 1 punkt bazowy. W naszym regionie również niewiele się działo. Dopiero pod koniec sesji sytuacja zmieniła się w Czechach, gdzie bank centralny niespodziewanie obniżył stopy procentowe o 25 punktów bazowych.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora