Związkowcy z Kopalni Węgla Brunatnego "Bełchatów" weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Nie chcą, by KWB została włączona do projektowanego holdingu Bełchatów - Opole - Turów (BOT). W połowie stycznia odbyło się referendum w tej sprawie. Dzisiaj znane są już jego wyniki. Górnicy opowiedzieli się za podjęciem akcji protestacyjnej włącznie ze strajkiem, jeśli kopalnia znajdzie się w strukturach BOT.
W spór zbiorowy w KWB "Bełchatów" weszło sześć z ośmiu działających tam związków zawodowych. W ubiegłym tygodniu pomysł powołania BOT, czyli połączenia elektrowni z Bełchatowa, Opola i Turowa oraz kopalń z Bełchatowa i Turowa, został przyjęty na posiedzeniu Rady Ministrów (kiedy odbywało się referendum, był to tylko międzyresortowy projekt).
- Jeżeli większość z głosujących opowie się za protestem, w tym strajkiem, będziemy uprawnieni do jego rozpoczęcia - powiedział PARKIETOWI w czasie styczniowego referendum Zdzisław Wach, rzecznik prasowy Międzyzwiązkowego Zespołu Koordynacyjnego. - Są podstawy do protestu. Decyzja o wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą też jest zgodna z prawem - dodał.
Po referendum i decyzjach rządu sytuacja zmieniła się. Co dalej? - W dniu rozpoczęcia referendum przedstawiciele MZK spotkali się z zarządem kopalni. Przedstawiliśmy swoje stanowisko. Zawiesiliśmy rozmowy do początku lutego. Co będzie dalej, trudno dzisiaj powiedzieć. Chcemy również doprowadzić do zorganizowania spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Skarbu Państwa, które byłoby poświęcone sprawom kopalni - powiedział Z. Wach.