Dyrektor generalny AIG Maurice Greenberg zapowiedział przeniesienie do rezerw 1,8 mld USD jako zabezpieczenie przed niespodziewanymi stratami. Suma ta ma być uwzględniona w wynikach finansowych czwartego kwartału 2002 r., zmniejszając o około trzech czwartych spodziewany zysk netto. Zdaniem analityków, amerykański gigant ubezpieczeniowy mógł zarobić w tym okresie 2,3 mld USD.
Około 60% zapowiedzianych odpisów ma zabezpieczyć firmę przed wypłatą nadmiernych odszkodowań z tytułu ubezpieczeń wypadkowych. 25% dotyczy ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej kadry kierowniczej amerykańskich przedsiębiorstw. W tej ostatniej dziedzinie, szczególnie istotnej po niedawnej serii bankructw i skandali, AIG zajmuje pierwsze miejsce w USA.
Decyzja dotycząca wzmocnienia rezerw wywołała zaniepokojenie w kołach finansowych. Dotychczas uważano bowiem, że pozycja AIG jest zdecydowanie mocniejsza od jego konkurentów i dlatego nie musi ona dokonywać odpisów. Inne towarzystwa asekuracyjne przeniosły w minionym półroczu do rezerw pokaźne kwoty - Travelers 2,45 mld USD, Ace 2,18 mld USD, a Chubb 625 mln USD. Teraz dołączyła do nich AIG.
Zwiększone rezerwy mogą przyczynić się do osłabienia wiarygodności kredytowej. Agencja Fitch nie wykluczyła nawet obniżenia ratingu AIG, gdyż - jej zdaniem - ryzyko, na jakie narażona jest działalność ubezpieczeniowego giganta, może już nie odpowiadać najwyższemu poziomowi AAA.
Nie brak jednak głosów, że większe rezerwy mogą wzmocnić zaufanie inwestorów i pobudzić zwyżkę notowań AIG, które w ciągu minionych 12 miesięcy spadły o 22%. Atutami firmy mogą być też jej optymistyczne prognozy. AIG liczy na tegoroczny wzrost wpływów powyżej rekordowego poziomu z 2002 r. oraz na około 15-proc. zwrot z kapitału akcyjnego.