Dyrektorzy czołowych producentów sprzętu telekomunikacyjnego oraz operatorów telefonii komórkowej zajmą się w tym tygodniu, podczas dorocznej konferencji w Cannes, problemami usług bezprzewodowych trzeciej generacji. Przedstawiciele takich firm, jak Nokia, Motorola czy Vodafone, będą musieli rozwiązać podstawowy problem, jakim jest opóźniające się uruchomienie sieci UMTS.
Okazuje się, że największą trudność sprawia produkcja aparatów telefonicznych, zdolnych przekazywać dźwięk i kolorowy obraz. Dostępne już modele są stosunkowo duże i ciężkie, a ich cena jest wciąż wysoka. Niektórzy producenci nie wprowadzili jeszcze do sprzedaży żadnego aparatu najnowszej generacji.
Tymczasem klienci, zrażeni wcześniejszymi wadami telefonów komórkowych, które utrudniały przekazywanie danych, domagają się modeli niezawodnych i jak najprostszych w obsłudze. Dodatkowy problem stanowi dostosowanie nowych aparatów do dwóch systemów - dotychczasowego GSM oraz najnowszej generacji, określanego mianem WCDMA. Na razie producentom telefonów oraz innych urządzeń bezprzewodowych nie udało się pokonać tej przeszkody.
Tymczasem brak odpowiednich aparatów opóźnia budowę sieci najnowszej generacji, gdyż operatorzy nie chcą ponosić olbrzymich wydatków bez możliwości szybkiego zwrotu zainwestowanych kapitałów. Wolą raczej przeznaczyć posiadane środki na spłatę długów lub rozbudowę już istniejącej sieci.