Patrząc na wykres Żywca trudno oprzeć się wrażeniu, że od maja 2002 r. kształtuje się formacja wierzchołkowa przypominająca wzrostowy klin. Podobną sytuację mieliśmy w I połowie ub.r. na wykresie Prokomu, kiedy po wykonaniu dwóch silnych fal wzrostowych kurs rozpoczął formowanie szczytu.
W przypadku Żywca widzimy dwa silne impulsy wzrostowe rozpoczęte w październiku oraz grudniu 2001 r. Pozostałą część ruchu w górę można zakwalifikować jako formację wierzchołkową. W odniesieniu do Prokomu przypuszczenie takie było jak najbardziej słuszne, bo pokonanie dolnego ograniczenia formacji było katalizatorem głębokich spadków. Kurs akcji Żywca także zdołał już wybić się poniżej wsparcia, a utworzona 4 lutego 2002 r. długa czarna świeca przekonała nas, że próba wyjścia powyżej oporu zakończyła się fiaskiem i kurs rozpoczął dalsze zniżki.
Poniżej średniookresowego wsparcia
W wyniku zniżek padło kolejne silne wsparcie wyznaczane przez szczyt koniunktury z czerwca 2002 r. (poziom 239,5 zł). Stanowił on "nieprzekraczalny" (w trendzie rosnącym) zasięg korekty spadkowej w postaci wierzchołka poprzedniej fali wzrostowej. Sygnał ten został wygenerowany, co także jest niezwykle istotne, w sytuacji gdy linie trendu wzrostowego z okresu październik 2001-styczeń 2003 - układające się w wachlarz - zostały pokonane.
Opisana powyżej analogia i sygnały sprzedaży płynące z analizy wykresu potwierdzane są przez wskaźniki techniczne. Negatywne dywergencje na tygodniowym MACD i Ultimate mają silną, niekorzystną dla posiadaczy akcji, wymowę. Dynamika spadków obu wskaźników z jednej strony napawa nadzieją na rychłe, "techniczne" odreagowanie, z drugiej jednak historia uczy, że zatrzymanie spadków wskaźnika nie oznacza minimów na wykresie kursu. W przeszłości Ultimate już dwukrotnie odbijał się od poziomu 20 pkt, lecz za każdym razem kurs akcji zdołał i tak zanotować kolejne minimum.