Czwartek niewiele zmienił w obrazie warszawskiej giełdy. W ramach trwających od pewnego czasu wahań głównego indeksu po środowym spadku wczoraj powinien on wzrosnąć. Tak też się stało. WIG20 zyskał 1,4% i osiągnął wartość 1123,02 pkt. Nieznacznie zmalała natomiast aktywność inwestorów. Obroty w notowaniach ciągłych na rynku akcji wyniosły 144,7 mln zł.
Stosunkowo dobrze radziły sobie banki. Wyższy od indeksu wzrost zanotowały papiery Pekao, BPH PBK oraz Millennium. Analitycy nadal są jednak dość pesymistycznie nastawieni do sektora i raczej nie należy się spodziewać w nim trwalszych wzrostów. Po przecenie wywołanej informacją o możliwości dokapitalizowania akcjami spółki kolejnej firmy państwowej, wczoraj nieznacznie zwyżkowały papiery Telekomunikacji Polskiej. Zwyżce tej towarzyszyły jednak stosunkowo małe obroty, których wartość nie przekroczyła 12 mln zł. Nad spółką w najbliższym czasie nadal będzie ciążyła niepewność związana z poczynaniami Skarbu Państwa.
Niemal o 9% wzrosły papiery Elektrimu. Być może była to reakcja na przeprowadzone dzień wcześniej pakietówki po kursie 9 zł. Struktura przeprowadzanych przez BRE i Polsat transakcji jest nadal bardzo niejasna i z tego powodu na zachowanie ceny akcji będą miały duży wpływ rynkowe spekulacje.
Na wartości zyskują walory giełdowych hurtowni farmaceutycznych, przy czym na uwagę zasługuje odrabianie strat przez głęboko przecenione wcześniej walory Prospera.
Inwestorzy o mocno spekulacyjnym podejściu aktywnie "bawią się" papierami giełdowych outsiderów. Dowodem mogą być wyraźne wzrosty Apeximu czy też 4Media.