Na piątkowej sesji akcje zajmującego się hurtową dystrybucją farmaceutyków Prospera zyskały 6%. Utrzymującej się od pewnego czasu zwyżce kursu towarzyszy też zwiększona aktywność inwestorów. O ile jeszcze pod koniec ubiegłego roku zdarzały się sesje, na których wolumen obrotu nie przekraczał 1 tys. papierów, to wczoraj wyniósł on 51,5 tys., a na początku minionego tygodnia sięgnął nawet niemal 85 tys.
Nadzieja na lepsze wyniki
Zwyżka walorów warszawskiej hurtowni farmaceutycznej jest odreagowaniem ubiegłorocznych zniżek (w 2002 r. spadły one z ponad 14 nawet do poniżej 5 zł). Był to efekt z jednej strony utraty udziałów w rynku przez spółkę, wywołanej między innymi przeprowadzką głównego magazynu, a z drugiej, pojawiających się na rynku plotek o możliwej utracie płynności finansowej przez spółkę. Czarny scenariusz jednak się nie sprawdził. Spółka opublikowała niedawno wyniki jednostkowe za IV kwartał, w którym jedną z ważniejszych informacji był fakt, że firma w ostatnich miesiącach roku zanotowała nie tylko dodatnie przepływy gotówkowe z działalności operacyjnej, ale również zahamowała ogólny wypływ gotówki.
Dodatkowo firmie udało się zwiększyć przychody oraz, jak deklaruje, poprawić ich strukturę. "W III kwartale udział sprzedaży do aptek osiągnął poziom około 70% przychodów, a w IV już 72,2%. Dzięki temu marża brutto na sprzedaży wzrosła z 8,7% do poziomu 9,3%" - czytamy w komentarzu firmy. Spółka nie podała na razie wyników skonsolidowanych (Citodat i Cefarm Częstochowa, firmy zależne, były w przeszłości jednym ze źródeł kłopotów), jednak rynek przyjął raport jednostkowy jako dobry sygnał na przyszłość.
Po zmniejszeniu obaw co do możliwości pojawienia się kłopotów finansowych, inwestorzy dostrzegli, że firma wyceniana jest na stosunkowo atrakcyjnym poziomie. Przy piątkowym kursie zamknięcia kapitalizacja spółki nieznacznie tylko przekracza 46 mln zł, wobec 7 mln zł zysku netto w roku ubiegłym.