Od dłuższego czasu Perłą interesowała się Kompania Piwowarska (Lech, Tyskie). Chciała kupić 100% jej akcji, po to aby zostać liderem na rynku i wyprzedzić Grupę Żywiec (ma blisko 32% udziałów w rynku). Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że oferowała około 170 mln zł. Do transakcji jednak nie doszło, ponieważ główni właściciele Perły, czyli J. H. Gierowski oraz giełdowy browar Brok-Srzelec (kontroluje 49% kapitału) nie mogą dojść do porozumienia. Na początku lutego Kompania Piwowarska podpisała więc przedwstępną umowę zakupu prawie 99% akcji Browaru Dojlidy z Białegostoku, mającego ponad 2% udziałów w rynku. Zapłaci podobno 38 mln USD (około 150 mln zł). Po transakcji Kompania Piwowarska zacznie kontrolować ponad 34% udziału w rynku. Od razu pojawiły się więc informacje, że Żywiec będzie walczył o miano lidera. Spekulowano, że może kupić Perłę, choć Krzysztof Rut, szef działu korporacyjnego, zapewnia, że grupa będzie rozwijać się organicznie i nie planuje przejęć.

- Nie ma rozmów z Żywcem. Prowadzę natomiast negocjacje w sprawie sprzedaży akcji Perły z pewnym funduszem inwestycyjnym. Jest zainteresowany przejęciem pakietu 51% akcji browaru. Nie zabiega, tak jak podmioty z branży, o pełną kontrolę nad spółką - powiedział J. H. Gierowski. Jego zdaniem, fundusz może zdecydować się również na wejście do lokalnego Browaru Łomża. W 100% należy on do Pepeesu, w którym kontrolę sprawuje J.H. Gierowski. - Cały czas prowadzimy działania zmierzające do integracji Perły i Łomży - dodał.

Wejściem do Perły może interesować się fundusz Cornerstone Partners, który przejął już dwa małe browary na Słowacji. Przypomnijmy, że na początku grudnia 2002 r. zadeklarował chęć objęcia do 15 mln akcji Brok-Strzelec po 3,05 zł. Ostatecznie nie kupił żadnych walorów, a giełdowej spółce udało się uplasować tylko 5 mln papierów nowej emisji po znacznie niższej cenie (1,9 zł). Adam Brodowski, prezes firmy Brok--Strzelec, mówi, że nic nie wie o rozmowach na temat pozyskania inwestora dla Perły.