Zgodnie ze znowelizowaną ustawą, towarzystwa będą mogły oferować nie tylko fundusze, ale również usługi zarządzania portfelem czy doradztwa finansowego. - Nie będzie potrzeby posiadania w jednej grupie kapitałowej dwóch spółek, TFI i asset management, z oddzielnymi kapitałami - powiedział Z. Jagiełło, podczas Forum Zarządzania Aktywami.
Jego zdaniem, TFI mogą też liczyć na pewne oszczędności związane z wprowadzeniem do ustawy nowych produktów. Chodzi m.in. o tworzenie funduszy z wydzielonymi subfunduszami, różniącymi się od siebie polityką inwestycyjną czy wysokością opłat. Ich tworzenie nie będzie wymagało zgody KPWiG. Z. Jagiełło liczy też na inne oszczędności, związane np. z opłatami notarialnymi. - Poza tym, podmioty funkcjonujące w grupie subfunduszy będą mogły łączyć zlecenia giełdowe, co pozwoli obniżyć koszty prowizji maklerskich - stwierdził prezes Pioneera.
Jego zdaniem, może się też pojawić dodatkowa korzyść dla inwestorów: dokonując przelewu środków pomiędzy subfunduszami będą oni mogli uniknąć podatku od zysków kapitałowych (przenoszenie pieniędzy pomiędzy tradycyjnymi podmiotami wiąże się z koniecznością zapłacenia podatku).
W opinii Z. Jagiełło, nowelizacja ustawy ma jednak pewne braki. - Szkoda, że nie wprowadzono możliwości przeniesienia zarządzania funduszami za granicę. Teraz TFI, które oferują w Polsce klony swoich produktów zagranicznych, muszą stosować różnego rodzaju protezy - powiedział Z. Jagiełło. - Poza tym, brakuje mi konstrukcji tzw. funduszu funduszy, inwestującego w jednostki innych podmiotów - dodał.
Nad nowelizacją ustawy pracuje obecnie Ministerstwo Finansów. W opinii wiceprzewodniczącego KPWiG, w przyszłym miesiącu powinny rozpocząć się uzgodnienia międzyresortowe. Realny termin wejścia w życie nowych przepisów to początek przyszłego roku