Zdaniem prezesa, gwarancją dalszego rozwoju firmy, bieżącej obsługi i spłaty jej zobowiązań finansowych oraz funkcjonowania spółki na rynku są podpisane umowy cywilnoprawne, m.in. z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE), kopalnią węgla brunatnego Turów (na dostawę paliwa) i bankami. "To najkorzystniejsze rozwiązanie dla nas" - powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Łaskawiec.
Jeśli nie wejdziemy do holdingu BOT, a nasz kontrakt z PSE pozostanie w mocy, to nie ma zagrożenia dla Elektrowni Turów, twierdzi Łaskawiec. "Wszystko jednak wskazuje na to, że kontrakty z mocy prawa mogą zostać rozwiązane" - powiedział ISB prezes. Dlatego spółka chce znaleźć się w holdingu BOT.
Pozwoli to na zabezpieczenie zobowiązań Turowa, zaciągniętych na odbudowę potencjału wytwórczego i ochronę środowiska, na majątku wszystkich pięciu spółek, które mają wejść do planowanego holdingu.
Według planów Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) w skład holdingu BOT mają wchodzić elektrownie: Bełchatów, Opole i Turów oraz kopalnie węgla brunatnego: Bełchatów i Turów.
"Jeśli zostałby zlikwidowany nasz KDT i musielibyśmy sprzedawać energię po cenach zbliżonych do ok. 120 zł za 1 MWh, nie moglibyśmy ani obsłużyć, ani spłacić zaciągniętych zobowiązań finansowych, powiedział Łaskawiec.