IGA, jeden z największych w Europie producentów poszyć do foteli samochodowych (ma 12,5% rynku), w 2002 r. zrealizował prognozę. Jego grupa kapitałowa odnotowała wzrost przychodów o 37%, do 429 mln zł, a zysku netto o 17%, do 28,3 mln zł. - Mamy prawie w 90% wykorzystane moce produkcyjne. Dlatego podjęliśmy decyzję o budowie fabryki na Ukrainie, której rozruch zaplanowany jest na wrzesień. Dzięki niej nasze zdolności wzrosną o około 60%, a koszty produkcji mogą spaść nawet o 50% - mówi Zbigniew Drzymała, prezes IGA i największy akcjonariusz spółki (ma 85% głosów na walnym ). - Przewidujemy, że w tym roku przychody grupy wyniosą 470 mln zł, a zysk netto od 31 do 32 mln zł - dodaje.
Zarząd zapewnia, że prognoza jest ostrożna. - Sprzedajemy głównie w euro i koronach szwedzkich. Założyliśmy, że złoty się umocni. Jeżeli tak się nie stanie, to wyniki będą lepsze i w III kwartale możemy skorygować prognozę w górę - powiedział prezes Z. Drzymała. Dodał, że zarząd najprawdopodobniej do 2005 r. nie będzie rekomendował wypłaty dywidendy. Spółka zamierza jednak co roku zasilać fundusz dywidendowy, utworzony w 2002 r. Na ten cel może być przeznaczane do 20% zysku.
IGA od połowy 2002 r. buduje fabrykę na Ukrainie. Pierwszy etap inwestycji, którego realizacja może pochłonąć około 5 mln euro, zostanie zakończony za 7 miesięcy. Drugi, o wartości około 6 mln euro, na początku 2005 r. Środki na finansowanie budowy spółka chce pozyskać ze sprzedaży nowych akcji. Walne podjęło już uchwałę o emisji od 500 tys. do 1 150 tys. walorów serii E z wyłączeniem prawa poboru. Część pozyskanych środków firma przeznaczy od razu na wykup do 650 tys. akcji od prezesa Drzymały w celu umorzenia. To, jak dużo skupi walorów, będzie zależało od powodzenia emisji. Za akcje prezesa przedsiębiorstwo będzie płacić nie więcej niż wyniesie cena papierów serii E, która jeszcze nie została ustalona. Wczoraj kurs IGA spadł o 0,7%, do 57,5 zł.